Sevcik czeka na debiut w Legii
Legia Warszawa po trzech kolejkach ma na koncie siedem punktów i potwierdza, że jej celem jest powrót do ścisłej czołówki Ekstraklasy, a być może nawet walka o mistrzostwo Polski. W tym sezonie ograła już Pogoń Szczecin i Zagłębie Lubin, a w jej starciu z Koroną Kielce padł remis.
Z dobrej strony na starcie kampanii pokazują się nowe nabytki – przede wszystkim Łukasz Zjawiński oraz Robert Deziel Jr, choć konkret dał też Zoran Arsenić, zapewniając swoim trafieniem zwycięstwo przeciwko Portowcom. Na debiut w dalszym ciągu czeka natomiast Michal Sevcik, pomocnik sprowadzony w ramach wypożyczenia ze Sparty Praga.
W jego temacie wypowiedział się Marek Papszun, tłumacząc, dlaczego nie dał mu jeszcze zagrać w pierwszej drużynie. Czech był zaskoczony intensywnością gry Legii i dopiero teraz wszedł do rywalizacji o miejsce w składzie. Słowa trenera sugerują, że już niedługo powinien mieć okazję, by pokazać się kibicom stołecznej ekipy.
– Jest rywalizacja, bo środek pola jest u nas dość mocno obsadzony, jeśli chodzi o liczbę zawodników. Ważny był też czas na adaptację – zarówno pod względem taktycznym, jak i fizycznym, jeśli chodzi o intensywność gry. Z tego, co rozmawiałem z Michalem, był trochę zaskoczony tą intensywnością i potrzebował czasu, żeby się do niej przyzwyczaić. W ostatnim okresie zrobił duży postęp. Zagrał ostatnio 45 minut w rezerwach i wygląda naprawdę dobrze. Jest już w pełnej rywalizacji.









