Skrócone wypożyczenie
Przypadek 19-letniego Oskara Kubiaka jest dowodem na to jak w piłce nożnej pewne rzeczy szybko się zmieniają. Jeszcze jesienią 2025 roku pomocnik Arki był na wypożyczeniu w Sokole Kleczew (2. liga), a w przyszłym sezonie może już zagrać w Lidze Mistrzów UEFA.
Ale po kolei. Najpierw Arka zapewniła sobie usługi Kubiaka pozyskując go latem 2025 z Wdy Świecie, a następnie wypożyczyła do wspomnianego Sokoła Kleczew. Tam pomocnik strzelił 14 goli w 18 meczach, co wystarczyło, aby gdyński klub skrócił wypożyczenie. Miało to swoją cenę, ale się opłaciło.
Czesi wchodzą do gry
Wiosną Kubiak pokazał się ze świetnej strony w Ekstraklasie (14 meczów, 3 gole i asysta), co wzbudziło zainteresowanie innych klubów. 27 kwietnia Grzegorz Rudynek na łamach „Przeglądu Sportowego/Onet” poinformował, że jednym z zainteresowanych jest Slavia Praga.
Czesi mieli więc oko na Kubiaka, ale w międzyczasie pojawiły się też inne opcje. Z naszych informacji wynika, że Kubiakiem zainteresowała się Legia Warszawa i jeden ze śląskich klubów. Gracz ten spodobał się też w Szwajcarii, a konkretnie w FC Sankt Gallen.
Blisko, coraz bliżej
A jak to wygląda teraz? Według naszej wiedzy Kubiakowi jest najbliżej właśnie do Slavii Praga. Mistrz Czech ma zapewniony start w Lidze Mistrzów, a dosłownie kilka dni temu, co również raportował Grzegorz Rudynek (a potem potwierdził klub) podpisał umowę o współpracy właśnie z Arką.
Co ciekawe, Kubiak nie jest jedynym piłkarzem Ekstraklasy, który może trafić do Slavii. Jest całkiem możliwe, że Czesi sięgną tego lata po dwóch młodych, zdolnych Polaków.









