Brkić opuści Motor. Nikitović potwierdza bolesną stratę
Motor Lublin wywalczył w końcówce meczu z Cracovią remis, co przesądziło o utrzymaniu w Ekstraklasie. Na przestrzeni ostatnich miesięcy ekipa Mateusza Stolarskiego miała różne momenty, a koniec końców musiała walczyć o ligowy byt. Już wiadomo, że pozostanie w elicie na kolejny sezon. Straci natomiast swojego czołowego piłkarza.
O odejściu Ivana Brkicia mówiło się już od jakiegoś czasu. Te informacje potwierdził Veljko Nikitović, nowy dyrektor sportowy klubu z Lublina. Bramkarz nie przedłuży wygasającej umowy i latem dołączy do nowej drużyny.
– Jak przyszedłem do Motoru, około dziesięć dni temu przed meczem z Wisłą Płock, to już było po herbacie. Nie ma tematu przedłużenia umowy – przekazał działacz w programie „Kanału Sportowego”.
Strata Brkicia to poważne osłabienie, bowiem obecny sezon w jego wykonaniu był bardzo dobry. Świadczy o tym choćby fakt, że może zostać uznany nawet najlepszym bramkarzem w całej Ekstraklasie, gdyż znalazł się w piątce nominowanych do tego tytułu.
Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym sezonie Brkić będzie występował dla Legii Warszawa. Od kilku tygodni jest do niej przymierzany, a sprawa ma być wręcz przesądzona. W stolicy Polski 30-latek zastąpi Kacpra Tobiasza, który po wygaśnięciu kontraktu zmieni otoczenie.









