Piast nieskuteczny, Raków brutalny
Raków Częstochowa przystąpił do niedzielnego meczu w Gliwicach z nadziejami na korzystny wynik i dalszą walkę o Ligę Mistrzów. Piast z kolei mógł zapewnić sobie utrzymanie nawet w przypadku remisu, choć tu istotny byłby rezultat innego spotkania. W każdym razie obie drużyny miały o co grać, więc starcie zapowiadało się bardzo interesująco.
Błyskawicznie prowadzenie gościom zapewnił Jean Carlos. Już w pierwszej minucie wykorzystał znakomitą sytuację, którą stworzył mu obrońca Piasta. Ten podał zbyt lekko do swojego bramkarza, więc zawodnik Rakowa przejął piłkę i trafił do siatki.
Po niespełna 30 minutach gry było już 3-0 dla Rakowa. W 20. minucie Marko Bulat trafił bezpośrednio z rzutu wolnego, a kilka minut później swoją sytuację wykorzystał też Tomasz Pieńko. Był to prawdziwy nokaut na piłkarzach Piasta, którzy również tworzyli sobie okazje, ale byli nieskuteczni. Świetnie w bramce spisywał się ponadto Kacper Trelowski.
Piast z dużym entuzjazmem rozpoczął drugą połowę, z łatwością tworząc sobie sytuacje do zdobycia gola. Mimo dużych chęci, w kluczowych momentach zawodziła skuteczność lub decyzyjność. Z każdą minutą z gospodarzy ulatywały chęci, choć w 89. minucie zmniejszyli straty za sprawą Patryka Dziczka, który precyzyjnym uderzeniem pokonał Trelowskiego.
Mecz zakończył się wygraną Rakowa 3-1. Taki wynik oznacza, że częstochowianie dalej mogą awansować do Ligi Mistrzów, zaś losy Piasta w Ekstraklasie rozstrzygną się w ostatniej kolejce, kiedy to zagra bezpośrednio z Widzewem Łódź.









