Miał zostać nowym napastnikiem Legii. Wiadomo, dlaczego transferu nie będzie

Rafał Adamski był ostatnio łączony z zespołem Legii Warszawa. Napastnik Polonii Grodzisk Mazowiecki okazał się jednak zbyt drogi dla Wojskowych pod względem warunków kontraktowych, o czym poinformował Szymon Janczyk z "Weszło".

Michał Żewłakow
Obserwuj nas w
fot. Nicolo Campo / Alamy Na zdjęciu: Michał Żewłakow

Legia nie chce płacić takiego kontraktu Adamskiemu

Legia Warszawa w tym sezonie radzi sobie bardzo słabo. Właściwie chyba wprost trzeba powiedzieć, że aktualna sytuacja stołecznego klubu jest najgorsza od wielu dekad, a zapewne także i w całej historii. Coraz więcej ekspertów wskazuje na to, że przy Łazienkowskiej faktycznie może dojść do walki o utrzymanie, choć sam właściciel, Dariusz Mioduski, mówi nawet o… walce o europejskie puchary.

Niemniej pierwszy mecz tego roku z Koroną Kielce jednoznacznie pokazał, że Legia ma swoje poważne problemy i konieczne są transfery. Przede wszystkim Marek Papszun liczy na nowego napastnika, ale raczej nie będzie to szybki ruch. W ostatnim czasie z Łazienkowską łączony był Rafał Adamski, ale według informacji Szymona Janczyka z „Weszło”, temat ten kompletnie upadł. Chodzi bowiem o fakt, że Legia nie chce spełnić wymagań kontraktowych gracza z Betclic 1. ligi. Te są spore, bowiem – jak podaje dziennikarz – cała operacja sprowadzenia napastnika przekroczyłaby milion złotych, choć sam transfer to kwota 500 tysięcy złotych.

Tylko u nas

Rafał Adamski w tym sezonie rozegrał w sumie 20 spotkań, w których zdobył 11 goli oraz zanotował 10 asyst. Bez cienia wątpliwości 24-latek jest jednym z najlepszych graczy zaplecza PKO Ekstraklasy w tej kampanii. W przeszłości związany był on z Zagłębiem Lubin, gdzie w sumie na poziomie elity rozegrał 27 spotkań i zdobył dwa gole. Serwis „Transfermarkt” wycenia go na 400 tysięcy euro.

Zobacz także: Mógł przyjść do Legii rok temu. Teraz Anglicy zapłacili za niego 23 miliony euro! [NASZ NEWS]