Legia potrzebowała pieniędzy. Żałuje tej sprzedaży
Legia Warszawa tego lata straciła kilku zawodników, w tym między innymi Kacpra Urbańskiego, Jeana Pierre’a Nsame czy Juergena Elitima. Na dłuższą metę może najbardziej żałować rozstania z Janem Leszczyńskim. Młody stoper przeniósł się do Bundesligi i będzie kontynuował karierę w Borussii Moenchengladbach. Na jego transferze Wojskowi zarobili trzy miliony euro.
Był to ruch głównie z myślą o poprawie sytuacji finansowej. Legia musi sprzedawać, aby wrócić na właściwe tory i zażegnać problemy. Choć Leszczyński w minionym sezonie nie grał wiele, w Warszawie uchodził za wielki talent, który dostrzegli również Niemcy.
Obecnie Leszczyński szykuje się z Borussią do nowego sezonu. Trener Eugen Polanski jest nim oczarowany, o czym świadczą jego słowa. Ma również świadomość, że w Warszawie żałują tego transferu, choć klub był do niego w zasadzie zmuszony.
– Jan jest obunożny, więc może występować zarówno po prawej, jak i po lewej stronie środka obrony. Ma defensywne nastawienie mocno ukierunkowane na grę do przodu, choć czasami wciąż popełnia błędy i bywa nieco zbyt impulsywny. Ma jednak intensywność, szybkość i jest bardzo otwarty na naukę. (…) Jego potencjał jest wyraźnie widoczny i wiem, że Legia Warszawa żałuje jego odejścia, ale potrzebowała tych pieniędzy – przekazał Polanski, cytowany przez „Westdeutsche Zeitung”.









