Bobcek wreszcie opuści Lechię. Rekordu już nie będzie
Lechia Gdańsk okazała się na finiszu sezonu sensacyjnym spadkowiczem z Ekstraklasy. Do pewnego momentu runda wiosenna układała się dla niej świetnie i mogła z pełnym przekonaniem wierzyć nawet w awans do europejskich pucharów. Później zaliczyła serię bez zwycięstwa, którą zwieńczyła bolesna i szokująca porażka z Bruk-Bet Termalicą w ostatniej ligowej kolejce. To sprawiło, że nie zdołała wydostać się ze strefy spadkowej i ostatecznie opuściła szeregi Ekstraklasy.
W klubie na dzisiaj jest olbrzymi bałagan – opuścił go już trener John Carver, a jego śladem zamierza podążyć spora grupa piłkarzy. Z uwagi na trudną sytuację finansową Lechia planuje również sprzedaż najbardziej wartościowych nazwisk. Oczywiście chodzi przede wszystkim o Tomasa Bobcka, króla strzelców tego sezonu Ekstraklasy.
W zeszłym roku Bobcek mógł opuścić Gdańsk, ale Lechia stawiała zaporowe warunki. W programie „Ofensywni” ujawniono, że chciała pobić na nim rekord sprzedażowy, oczekując minimum 12 milionów euro. Z tego względu Słowak pozostał w drużynie, ale teraz trudno sobie wyobrazić, aby udało się wyciągnąć za niego takie pieniądze.
24-latek na pewno nie zgodzi się na grę w pierwszej lidze. Lechia go sprzeda, ale nie dostanie za niego tak wysokiej oferty. Bramkostrzelnym napastnikiem interesuje się Widzew Łódź, choć bardziej prawdopodobna zdaje się wyprowadzka z Polski.









