Kuzyn Naniego na celowniku Jagiellonii? Trop prowadzi do Anglii! [NASZ NEWS]

Jagiellonia Białystok jest jedną nogą w fazie grupowej Ligi Europy, a klub nie powiedział też jeszcze ostatniego słowa na rynku transferowym. Z naszych informacji wynika, że jeden z tropów, jeśli chodzi o zainteresowanie, prowadzi do... kuzyna Naniego.

Sidnei Tavares
Obserwuj nas w
SPP Sport Press Photo/Alamy Na zdjęciu: Sidnei Tavares

Dobry czas Jagiellonii


Jagiellonia Białystok od dłuższego czasu jawi się jako jeden z najlepiej poukładanych polskich klubów. W Białymstoku zgadza się praktycznie wszystko: od wyników po finanse. I, odpukać, nie zanosi się na jakieś tąpnięcia. Wszystko wskazuje na to, że Adrian Siemieniec zostanie w klubie jeszcze jakiś czas, a Jaga jest jedną nogą w fazie grupowej Ligi Europy UEFA.

Ten niemal pewny awans da też klubowi nowe możliwości (ale i wyzwania) dotyczące sprowadzania piłkarzy. Radosław Kucharski, który zastąpił Łukasza Masłowskiego w roli dyrektora sportowego, radzi sobie całkiem dobrze. Klub przeprowadził już tego lata kilka transferów, ale na tym nie koniec.

Prawie całe życie w Anglii

Z naszych informacji wynika, że Jagiellonia mocno interesuje się Sidneiem Tavaresem, reprezentantem Wysp Zielonego Przylądka, a prywatnie… kuzynem Naniego, legendy portugalskiej piłki i Manchesteru United.

Tavares gra na pozycji defensywnego pomocnika, a właśnie ten sektor boiska chciałaby Jagiellonia wzmocnić jeszcze w tym okienku transferowym. 24-letni obecnie gracz Blackburn większą część życia spędził na Wyspach Brytyjskich. Zaczynał jako 9-latek w akademii Leicester City.

Brandon Rogers dał mu szansę debiutu w pierwszym zespole w meczu Ligi Europy ze Slavią Praga (2021 rok), a niedługo później Tavares zadebiutował też w Premier League, w straciu z Burnley. I choć Leicester zaoferował mu przedłużenie umowy, to zawodnik zdecydował się wtedy na przejście do FC Porto.

Wycena? 1,8 mln euro

Nie był to jednak dobry wybór, bo tam się nie przebił. Zaliczył tylko kilkadziesiąt występów w FC Porto B. Stamtąd został wypożyczony do Colorado Rapids (MLS), a następnie wrócił do Portugalii, podpisując umowę z Moreiense. Stamąd, za 2 mln euro, wykupił go właśnie Blackburn.

Teraz, jak słyszymy, możliwy jest jego transfer do Polski. Za piłkarza trzeba zapłacić, bo umowę z Blackburn ma do lata 2028 roku. Portal Transfermarkt wycenia go na 1,8 mln euro, ale nieoficjalnie usłyszeliśmy, że w grę wchodziłaby dużo niższa kwota.

POLECAMY TAKŻE