Barcelona porozumiała się w sprawie transferu
FC Barcelona rozpoczęła już planowanie obsady bramki na przyszłość. Jak poinformował Fabrizio Romano na X, powołując się na Carlosa Monforta, klub z La Liga porozumiał się w sprawie pozyskania Dominika Livakovicia. Chorwacki golkiper ma docelowo zostać następcą Wojciecha Szczęsnego.
Transfer nie zostanie jednak sfinalizowany od razu. Barcelona planuje sprowadzić 31-letniego bramkarza dopiero latem 2027 roku, kiedy wygasa jego planowany pobyt w klubie związany z rolą następcy Szczęsnego. W tym sezonie Livaković ma natomiast zostać wypożyczony.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Według informacji znanego insidera najbardziej prawdopodobnym kierunkiem dla Chorwata jest obecnie Dinamo Zagrzeb. To właśnie w tym klubie Livaković budował swoją pozycję przed transferem do Fenerbahce i spędził tam zdecydowaną większość dotychczasowej kariery.
Barcelona miała zapewnić sobie transfer za stosunkowo niewielką kwotę. Katalończycy zapłacą za bramkarza dwa miliony euro stałej opłaty, a kolejne dwa miliony euro mogą trafić na konto Fenerbahce w formie bonusów.
Jeżeli plan zostanie zrealizowany, Livaković ma w przyszłości przejąć miejsce między słupkami po polskim golkiperze. Tym samym dla Barcelony byłby to ruch zabezpieczający przyszłość pozycji bramkarza z odpowiednim wyprzedzeniem.
Chorwat ma za sobą również bogate doświadczenie reprezentacyjne. Przez lata był podstawowym bramkarzem reprezentacji Chorwacji, z którą dotarł między innymi do półfinału mistrzostw świata w 2022 roku. Teraz wszystko wskazuje na to, że jego kolejny duży krok może prowadzić prosto na Camp Nou.









