Juventus zwątpił w transfer reprezentanta Norwegii po mundialu

Alexander Sorloth miał być jednym z głównych kandydatów do wzmocnienia ataku Juventusu, ale jego notowania wyraźnie spadły po mistrzostwach świata. Choć Norwegia zachwyciła podczas turnieju, sam napastnik nie spełnił oczekiwań.

Luciano Spalletti
Obserwuj nas w
Antonio Saia / Alamy Na zdjęciu: Luciano Spalletti

Słaby turniej Sorlotha zmienia sytuację

Reprezentacja Norwegii zakończyła mundial na etapie ćwierćfinału po porażce z Anglią, wcześniej eliminując Brazylię. Jednym z bohaterów drużyny był Erling Haaland, który zdobył siedem bramek i należał do największych gwiazd turnieju. Zupełnie inaczej wyglądał występ Alexandra Sorlotha.

Napastnik Atletico Madryt nie zdobył ani jednego gola. Najbardziej zapamiętanym momentem jego turnieju była sytuacja z meczu z Anglią, gdy przy prowadzeniu 1:0 nie podał do niepilnowanego Haalanda i zmarnował znakomitą okazję, a Norwegowie ostatecznie odpadli z rywalizacji.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Słabsza dyspozycja może odbić się również na jego przyszłości klubowej. Juventus od kilku tygodni analizuje możliwość sprowadzenia norweskiego napastnika, a rozmowy z Atletico Madryt mogą objąć także Nico Gonzaleza, którym zainteresowany jest hiszpański klub. To właśnie ten wątek może odegrać istotną rolę podczas kolejnych kontaktów obu stron.

Obecnie jednak Sorloth nie jest już najwyżej na liście życzeń Juventusu. Według Calciomercato Luciano Spalletti w pierwszej kolejności czeka na rozwój negocjacji dotyczących Randala Kolo Muaniego, a wysoko oceniany jest również Mateo Pellegrino z Parmy. Niewykluczone, że nieudany mundial skłoni Atletico do obniżenia oczekiwań finansowych, ale dopiero wtedy okaże się, czy Bianconeri ponownie ruszą po norweskiego napastnika.

POLECAMY TAKŻE