Juventus rusza po byłego piłkarza Lechii Gdańsk. Szokujący zwrot

Juventus nie rezygnuje z poszukiwań nowego bramkarza przed kolejnym sezonem. Na liście życzeń klubu pozostaje Emiliano Martinez, jednak wysokie oczekiwania finansowe Aston Villi sprawiły, że w Turynie zaczęto analizować również inne opcje.

Luciano Spalletti
Obserwuj nas w
Antonio Saia / Alamy Na zdjęciu: Luciano Spalletti

Milinković-Savić na celowniku Juventusu

Emiliano Martinez od kilku tygodni jest jednym z głównych kandydatów do wzmocnienia Juventusu. Problem stanowi jednak kwota oczekiwana przez Aston Villę. Według informacji „La Gazzetta dello Sport” angielski klub chce otrzymać za mistrza świata od 10 do 15 milionów euro.

Nowy dyrektor Juventusu Giovanni Carnevali analizuje sytuację Argentyńczyka, który jeszcze przed zmianami kierowniczymi w Turynu miał osiągnąć wstępne porozumienie dotyczące trzyletniego kontraktu wartego 5,5 miliona euro za sezon. Jednocześnie działacze rozglądają się za bardziej przystępnymi finansowo rozwiązaniami.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Według włoskiego dziennika do grona kandydatów dołączył Vanja Milinković-Savić. Serbski bramkarz jest kojarzony przede wszystkim z występami w Torino, gdzie spędził ostatnich pięć sezonów. W swojej karierze występował też w Lechii Gdańsk. 29-latek uchodzi za specjalistę od rzutów karnych i jest ceniony za umiejętność rozpoczynania akcji od własnej bramki. Juventus miał już zebrać pierwsze informacje na temat jego sytuacji.

Pozycja bramkarza należy do priorytetów Luciano Spallettiego. W poprzednich miesiącach klub był blisko porozumienia z Alissonem, jednak Liverpool ostatecznie zdecydował się zatrzymać Brazylijczyka. To zmusiło Juventus do ponownego przeanalizowania rynku.

Na liście obserwowanych zawodników oprócz Martineza i Milinkovicia-Savicia nadal znajdują się również Jan Oblak z Atletico Madryt oraz Guglielmo Vicario z Tottenhamu. W najbliższych tygodniach w Turynie mają zapaść decyzje dotyczące obsady jednej z najważniejszych pozycji w zespole.

POLECAMY TAKŻE