Ile Pogoń zapłaci za Szalaiego? Co z klauzulą? Oto kulisy ściągnięcia byłego gracza Fenerbahce!

Pogoń Szczecin powinna wkrótce ogłosić pozyskanie 49-krotnego reprezentanta Węgier. A jak to możliwe, że ten piłkarz trafia do Polski? Goal.pl odsłania kulisy.

Attila Szalai (z lewej) vs Harry Kane
Obserwuj nas w
Gabriella Barbara/Alamy Na zdjęciu: Attila Szalai (z lewej) vs Harry Kane

Mocny ruch Pogoni

Pogoń Szczecin dość długo rozkręcała się w zimowym okienku transferowym, ale jak już ruszyła, to zdecydowanie. Patryk Dziczek, Kellyn Acosta, Karol Angielski i przedłużenie umowy z Kamilem Grosickim to ruchy, które spodobały się fanom Dumy Pomorza.

I choć w pewnym momencie Alex Haditaghi, a więc właściciel klubu, nadmienił, że to koniec ruchów transferowych, to można było przypuszczać, że jeżeli nadarzy się jakaś okazja, to Pogoń będzie chciała z niej skorzystać.

Dziś przed południem okazało się, że szczecinianie wykonują kolejny mocny ruch. Attila Szalai, a więc 49-krotny reprezentant Węgier ma się przenieść czasowo z Hoffenheim do Pogoni. To był ten brakujący element na środku obrony Portowców.

Węgier jest zdrowy!

Wprawdzie od razu zaczęły krążyć informacje, że piłkarz jest kontuzjowany, ale według naszych ustaleń to nie jest prawda. Węgier przechodził dwudniowe testy medyczne i z tego co słyszymy jest zdrowy i praktycznie od zaraz do dyspozycji trenera!

A jak to możliwe, że piłkarz za którego całkiem niedawno (lato 2023 roku) Hoffenheim zapłaciło ponad 12 mln euro trafia do Polski? Otóż skrócono jego wypożyczenie z Kasimpasy, a Pogoń dogadywała się bezpośrednio z Niemcami. I można powiedzieć, że to ruch, wbrew pozorom, niskokosztowy.

Ani grosza za wypożyczenie

Po pierwsze, Pogoń nie zapłaci ani grosza/euro za jego wypożyczenie do końca sezonu. Po drugie, polski klub pokryje zaledwie około 15-20% jego pensji (200 tysięcy euro z ponad mln euro netto jakie Węgier ma w Niemczech).

Tutaj po raz pierwszy „przydał się” turecki szef skautingu Pogoni, Okan Ozkan, który pracował z 28-letnim obecnie Węgrem w Fenerbahce. Oczywiście, kontakty Tana Keslera były tu bardzo przydatne i pomogły doprowadzić do finalizacji niełatwych rozmów.

Bez Maxso, bez klauzuli

Sprowadzanie Szalaiego sprawia, że transfer Duńczyka Andreasa Maxso, a więc innego środkowego obrońcy, jest według naszej wiedzy nierealny.

A kończąc wątek Węgra. Z naszych informacji wynika, że w umowie wypożyczenia nie będzie opcji wykupu. Hoffenheim na tyle wysoko wycenia tego gracza, że jak na polskie warunki taka klauzula byłaby nie do udźwignięcia. W szczycie kariery portal Transfmermarkt wyceniał Szalaiego na 15 mln euro. Kluby niedługo powinny ogłosić dopięcie tej transakcji.

Tylko u nas