Harry Kane zostaje w Bayernie. Anglik uciął rozmowy z Barceloną
Koniec spekulacji dotyczących przyszłości napastnika Bayernu Monachium. Choć media regularnie łączyły go z wielkimi markami, w tym z FC Barceloną, Harry Kane przedstawił jasne stanowisko.
Jak donosi El Nacional, powołując się na niemiecki Kicker, kapitan reprezentacji Anglii wydał swoim przedstawicielom kategoryczny zakaz kontaktowania się z innymi zespołami. Agentom przekazano, by nie umawiali żadnych spotkań i nie sprawdzali ofert spływających do piłkarza.
Ten ruch 32-latka nie jest elementem gry o nową umowę czy podwyżkę. Kane po prostu czuje się w Monachium na tyle dobrze, że nie widzi sensu w zmianie otoczenia przed sezonem 2026/2027. Snajper uważa, że obecny projekt sportowy daje mu największe szanse na upragnione trofea. Zamiast szukać wyzwań w nowej lidze, woli skupić się na tym, co już ma, czyli roli lidera szatni w stolicy Bawarii.
Dla Barcelony i innych ekip szukających bramkostrzelnego gracza to zimny prysznic. Katalończycy musieli skreślić Anglika z listy życzeń, bo zawodnik sam zamknął przed nimi drzwi.
Kane stawia na stabilizację i chce uniknąć zamieszania wokół swojej osoby przed startem kolejnych rozgrywek. Bayern może więc planować kadrę, mając pewność, że ich snajper nigdzie się nie wybiera.
Wygląda na to, że saga transferowa z udziałem Anglika zakończyła się, zanim na dobre zdążyła się rozpocząć. W przyszłym roku Kane’a nadal będziemy oglądać w Bundeslidze.









