Glik na dłużej w Cracovii. Wyjaśnia, dlaczego
Kamil Glik ma za sobą bardzo trudny czas. Stracił wiele miesięcy na skutek kontuzji, po której musiał dojść do odpowiedniej formy fizycznej. Na murawę wrócił dopiero pod koniec sezonu 2025/2026. Wystąpił w dwóch meczach Cracovii, choć oczywiście nie odegrał w nich ważnej roli, notując łącznie kilka minut gry.
Wydawało się, że 38-latek zakończy piłkarską karierę, ale ostatecznie związał się z Pasami nową umową. Na konferencji prasowej poprzedzającej inaugurujący sezon mecz z Lechem Poznań zdradził powody swojej decyzji. Przyznał, że nie chciał rezygnować z piłki po takim okresie. Liczy, że kolejne miesiące przyniosą mu zdecydowanie więcej pozytywnych emocji.
– Bardzo mi zależało, aby jeszcze rok pograć w piłkę. Wróciłem po ciężkiej kontuzji i czułem wewnątrz, że skoro pracowałem przez rok, aby wrócić do grania, to zależało mi, żeby pograć przez jeszcze jeden sezon. Czułbym spory niedosyt, gdybym zakończył karierę już teraz. Dałem sobie jeszcze jeden rok, żeby poukładać sobie w głowie pewne sprawy i spiąć to jakimś fajnym akcentem – wytłumaczył były reprezentant Polski, cytowany przez „WP Sportowe Fakty”.
Glik jest ceniony przez Bartosza Grzelaka, choć trudno mu będzie wywalczyć miejsce w składzie. Tego lata Cracovia straciła Oskara Wójcika, który został wytransferowany do Bundesligi. Zastąpić ma go Dominik Baumgartner.









