Nusa priorytetem, ale Roma ma plan B
Roma kontynuuje prace nad wzmocnieniem ofensywy przed sezonem, w którym zespół będzie rywalizował również w Lidze Mistrzów. Według włoskich mediów Gian Piero Gasperini oczekuje sprowadzenia skrzydłowego, który podniesie jakość gry w ataku. Po fiasku rozmów dotyczących Masona Greenwooda, który przeniósł się z Olympique Marsylia do Fenerbahce, oraz Crysencio Summerville’a, nowego piłkarza Al-Hilal, działacze skupili się na kolejnym nazwisku.
Najwyżej na liście życzeń znajduje się Antonio Nusa. Reprezentant Norwegii jest związany z RB Lipsk kontraktem obowiązującym do czerwca 2029 roku, a niemiecki klub oczekuje za niego co najmniej 55 milionów euro. To kwota zdecydowanie niższa od wyceny Yana Diomande, który prowadzi rozmowy z Realem Madryt i pozostaje jednym z najdroższych młodych skrzydłowych na rynku.
Roma przygotowuje się jednak również na ewentualne niepowodzenie negocjacji. Według źródła jednym z głównych kandydatów pozostaje Malick Fofana z Olympique Lyon. Belg znajduje się także na liście życzeń Atalanty i może stać się realną alternatywą dla Nusy, jeśli transfer Norwega okaże się zbyt kosztowny.
Na radarze rzymskiego klubu pozostają również Mathys Tel z Tottenhamu oraz Alessio Cacciamani z Torino, który ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Juve Stabia. Obaj są jednak rozważani jako dalsze opcje, a priorytetem Romy pozostaje pozyskanie Antonio Nusy.









