Barcelona rozważa głośny ruch. Hansi Flick widzi poważny problem
FC Barcelona wciąż rozgląda się za napastnikiem, który mógłby wzmocnić linię ofensywną zespołu w najbliższych sezonach. Jak informuje serwis El Nacional, jednym z nazwisk rozważanych przez kataloński klub pozostaje Harry Kane. Mimo ogromnej klasy angielskiego snajpera, trener Hansi Flick ma jednak poważne wątpliwości dotyczące takiego ruchu.
Według źródła niemiecki szkoleniowiec nie kwestionuje umiejętności zawodnika Bayernu Monachium. Kane gwarantuje gole, doświadczenie i jest jednym z najlepszych środkowych napastników na świecie. Problem polega jednak na tym, że jego obecność mogłaby wpłynąć na długoterminowy rozwój największego talentu Barcelony, czyli Lamine’a Yamala.
Jak podaje El Nacional, w klubie coraz częściej myśli się o przyszłości 18-letniego skrzydłowego nie tylko na boku boiska. Władze Barcelony oraz sztab szkoleniowy dostrzegają potencjał, który w kolejnych latach może pozwolić mu częściej występować w bardziej centralnych sektorach boiska, gdzie miałby jeszcze większy wpływ na kreowanie gry.
Kane według Flicka jest z kolei napastnikiem, wokół którego trzeba budować ofensywę. Taki profil zawodnika mógłby ograniczyć swobodę taktyczną zespołu i utrudnić stopniowe przesuwanie Lamine’a Yamala do środka. Z tego względu bardziej odpowiadają mu piłkarze o większej mobilności i elastyczności.









