Cracovia ściąga lewoskrzydłowego. A co z ceną za Wójcika i przyszłością klubu? [NASZ NEWS]

Dużo się dzieje wokół Cracovii od kilku dni. Kibice domagają się transferów i takie są coraz bliżej. Dziś po południu informowaliśmy o transferze napastnika, ale lada moment dołączy też skrzydłowy. Dużo dzieje się również poza boiskiem. Oto szczegóły.

Robert Płatek
Obserwuj nas w
fot. Konrad Swierad / Alamy Na zdjęciu: Robert Płatek

Posiłki z Belgii

Cracovia dość średnio zaczęła ten sezon i gołym okiem widać było, że klub potrzebuje wzmocnień, zwłaszcza w formacji ofensywnej. Bo choć w końcu udało się wygrać, 2:1 z Rakowem, to „Pasy” muszą być z przodu silniejsze, aby rywalizować w Ekstraklasie. Dziś po południu informowaliśmy, że do zespołu dołączy napastnik z Belgii.

Na tym jednak nie koniec. Z naszych najnowszych informacji wynika, że do Cracovii ma też przyjść lewoskrzydłowy. To reprezentant Tunezji, Sayfallah Ltaief. Jest zawodnikiem holenderskiego Twente Enschede, choć ostatnie pół roku spędził na wypożyczenu w niemieckim Greuther Furth.

Szwajcaria, Holandia, Niemcy

Na boiskach 2. Bundesligi Ltaief rozegrał 15 spotkań, w których strzelił jedną bramkę i zaliczył asystę. Pierwszą połowę sezonu spędził z kolei w Sparcie Rotterdam.

26-letni Ltaief jest reprezentantem Tunezji, ale urodził się w Szwajcarii, a konkretnie w Zurychu. W Kraju Helwetów zaczynał też karierę. Najpierw było to Winterthur, potem Basel, a następnie ponownie Winterthur (8 goli i 6 asyst w sezonie 2023/2024), skąd trafił do wspomnianego Twente za 1,5 mln euro.

Z naszych informacji wynika, że w najbliższych dniach Ltaief ma się pojawić w Krakowie, aby przejść testy medyczne.

Ponad 4 mln euro za Wójcika

Natomiast jeśli chodzi o Cracovię, to dużo się dzieje także poza boiskiem. Ostatnio sporo mówiło się o tym, że być może Robert Platek będzie chciał sprzedać udziały w klubie, albo ich część. Pojawiły się też wieści, iż amerykański biznesmen nie zapłacił pierwszej raty za zakup klubu. Trzecią gorącą kwestią była cena jaką Cracova uzyskała za Oskara Wójcika. Czy było to 3 mln euro?

Do ostatnich doniesień postanowił odnieść się klub i jego właściciel. Cracovia przygotowała oświadczenie, w którym przedstawia swój punkt widzenia. Co dokładnie napisano?

Co do nabycia Cracovii i zapłaty za akcje: „Robert Platek nabył 80% akcji KS Cracovia w sierpniu 2025 roku. Pełna cena za te akcje została zapłacona w momencie sfinalizowania transakcji. Nie ma żadnych zaległych rat ani dalszych płatności należnych firmie Comarch w związku z tym przejęciem. Doniesienia sugerujące, że płatność należna w listopadzie 2025 roku nie została dokonana lub że w konsekwencji istnieją podstawy do odebrania Klubu obecnemu właścicielowi, są nieprawdziwe” – czytamy w oświadczeniu klubu.

Co do kwoty za Oskara Wójcika i tego czy/na jakiej zasadzie pieniądze trafiły do klubu, to Cracovia przedstawia swój punkt widzenia w ten sposób: „Niedawne twierdzenia dotyczące transferu Oskara Wójcika są nieścisłe. Żadne środki z transferu nie zostały wypłacone Robertowi Platkowi, ani też żadne takie fundusze nie zostały zwrócone Cracovii w formie pożyczki.

Pierwsza płatność od Werderu Brema ma wpłynąć bezpośrednio na rachunek bankowy Klubu. Informacje wskazujące, że kwota transferu wyniosła 3 miliony euro, są również błędne. Choć dokładne warunki handlowe umowy pozostają poufne, początkowa kwota gwarantowana jest znacznie wyższa niż zgłaszana suma, a umowa zawiera dodatkowe bonusy uzależnione od przyszłych sukcesów Oskara, sprawiając, że jest on w czołowej trójce najwyższych transferów wychodzących w historii Cracovii„.

Akurat co do kwoty za Wójcika, to informacje dotyczące kwoty docierały do nas już wcześniej. Z naszych informacji wynika, że kwota podstawowa to 4 mln euro z malutkim haczykiem. Bonusy mogą wynieść 500 tysięcy euro. W umowie jest również zapis o 15% dla „Pasów” od kolejnego transferu.

Bez planów sprzedaży

Natomiast co do planów odnośnie ewentualnej sprzedaży akcji klubu, to głos zabrał już sam Platek.

Chcę wyrazić się całkowicie jasno: nie szukam kupca na Cracovię, ani w całości, ani w części. Jestem dumny z bycia właścicielem tego klubu, w pełni zaangażowany w jego długoterminową przyszłość i bardziej niż kiedykolwiek pewny tego, co możemy tutaj zbudować. Cracovia ma ogromny potencjał, niesamowitych kibiców i dumną historię. Skupiamy się na wzmacnianiu klubu, podnoszeniu naszych aspiracji i budowaniu czegoś trwałego i przynoszącego sukcesy” – napisał w oświadczeniu Amerykanin polskiego pochodzenia.

Oczywiście, jakie będą tego efekty, to czas pokaże. Kibice „Pasów” domagają się wzmocnień i przedstawienia klarownego pomysłu na klub. Być może więcej o wizji Platka dowiemy się wkrótce z wywiadu jakiego ma udzielić jednemu z polskich mediów.

POLECAMY TAKŻE