Robin Roefs na celowniku Chelsea
Chelsea FC wróciła do rywalizacji po przerwie reprezentacyjnej. Londyńczycy zdemolowali Port Vale (7:0) i zameldowali się w półfinale Pucharu Anglii. W Premier League The Blues zajmują obecnie szóste miejsce. Już 32. kolejce czeka ich wymagające starcie z Manchesterem City na Etihad Stadium.
Robert Sanchez pozostaje podstawowym wyborem trenera Liama Roseniora, jednak jego forma jest daleka od stabilnej. 28-letni Hiszpan przeplata solidne występy z poważnymi błędami. Szczególnie krytykowany był jego występ w przegranym meczu ligowym z Evertonem (0:3), który ponownie rozpalił debatę o potrzebie sprowadzenia nowego bramkarza.
Jednym z głównych kandydatów do wzmocnienia zespołu jest Robin Roefs z Sunderlandu. 23-letni Holender rozgrywa znakomity sezon i zwraca na siebie uwagę topowych klubów. W 28 meczach ligowych stracił zaledwie 34 gole i zanotował osiem czystych kont. Według doniesień „TEAMtalk”, Chelsea rozważa ofertę sięgającą nawet 60 milionów funtów.
Londyńczycy nie są jednak jedynym klubem monitorującym sytuację Roefsa. W grze pozostają również Liverpool oraz Manchester City. Holender trafił do Sunderlandu latem ubiegłego roku z NEC Nijmegen za około 10 milionów euro. Jego szybki rozwój sprawił jednak, że jego wartość rynkowa wzrosła kilkukrotnie w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Jego kontrakt na Stadium of Light obowiązuje do czerwca 2030 roku.









