Korona Kielce zdecydowała!
Korona Kielce postawiła na szkoleniowca, który zna już smak pracy w PKO BP Ekstraklasie. 46-latek zastąpił Jacka Zielińskiego, zwolnionego po dotkliwej porażce 1:6 z Lechem Poznań. Umowa nowego trenera obowiązuje natomiast do 30 czerwca 2027 roku. Jednocześnie klub zabezpieczył sobie również możliwość przedłużenia współpracy o kolejne dwa lata.
Ogólnie dla Kolendowicza to coś więcej niż kolejny zawodowy przystanek. Trener do Kielc wraca po niemal dwóch dekadach, tym razem w roli człowieka odpowiedzialnego za wyniki drużyny. Jako piłkarz był częścią zespołu, który w 2005 roku pod wodzą Ryszarda Wieczorka wywalczył historyczny awans do elity. W barwach Korony zaliczył 23 występy i pięć asyst. – Historia trochę zatoczyła koło. Wyjeżdżałem z Kielc prawie 20 lat temu jako piłkarz, teraz wracam jako trener i to fantastyczne uczucie – przyznał nowy szkoleniowiec cytowany przez stronę internetową klubu.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Największe doświadczenie trenerskie Kolendowicz zdobywał w Pogoni Szczecin. Przez sześć lat pracował jako asystent Kosty Runjaicia i Jensa Gustafssona, a w sierpniu 2024 roku objął samodzielnie pierwszy zespół Portowców. Pod jego wodzą Szczecinianie zajęli czwarte miejsce w lidze i dotarli do finału Pucharu Polski. We wrześniu 2025 roku zakończył pracę w klubie, notując średnią 1,73 punktu na mecz.
Nowy trener nie ukrywa, że chce przywrócić Złocisto-krwistym charakter, z którym kojarzył ją jeszcze z czasów kariery zawodniczej. – Niezwykle się z tego cieszę, bo to znakomite miejsce, które kojarzy mi się z tym słynnym koroniarskim DNA i z tym, że zawsze trudno było tutaj grać. Właśnie w tym kierunku będziemy chcieli się rozwijać – zadeklarował Kolendowicz.
Teraz przed nowym trenerem zadanie odbudowania zespołu po bolesnej porażce. Kolendowicz ponad będzie chciał nadać Kielczanom nowy impuls.







