Widzew nie ma odpowiedniej mentalności? Tego może zabraknąć do utrzymania
Widzew Łódź ma przed sobą tylko trzy mecze, aby wydostać się ze strefy spadkowej i wywalczyć utrzymanie w Ekstraklasie. W najbliższy weekend zmierzy się z Lechią Gdańsk, która znajduje się tuż nad kreską.
Łodzianie przeplatają lepsze mecze z gorszymi, więc na ogół brakuje im regularności. Ostatnie spotkanie z Legią Warszawa zakończyło się bolesną porażką po zwycięskim golu w końcówce doliczonego czasu gry. Widzew tego dnia prezentował się słabo, ale był o krok od zdobyczy punktowej.
Sytuacja Widzewa jest krytyczna. Zbigniew Boniek dostrzega wiele błędów, przede wszystkim w kwestii budowy drużyny. Uważa, że brakuje jej mentalności do tego, by walczyć o wynik z całych sił.
– Ta drużyna nie ma mentalności, boi się. A jak się boisz, to się cofasz. Jakbyś w 90. minucie nigdy nie wszedł w swoje pole karne, to nikt by ci bramki nie strzelił. To jest powtarzający się element, ze w 90. minucie Widzew się wycofuje i traci bramki. (…) Drużyny się nie kupuje, drużynę się konstruuje. W trudnych chwilach trzeba się zmobilizować i to jest czas, aby cały Widzew się zmobilizował na śmierć i życie, bo tego po tej drużynie nie widać. W takim meczu na boisku musi być widać, że grasz o życie. Nie widziałem tego – grzmiał Boniek na kanale „Prawda Futbolu”.









