Bobcek wciąż piłkarzem Lechii. Co z transferem?
Tomas Bobcek w minionym sezonie sięgnął po koronę króla strzelców Ekstraklasy, ale to nie uchroniło Lechii Gdańsk przed spadkiem do pierwszej ligi. Wydawało się, że to przesądza o jego odejściu, bowiem już wcześniej mówiło się o transferze napastnika do mocniejszej ligi. Gdyby gdańszczanie utrzymali się w elicie, być może byliby w stanie zatrzymać go na jeszcze jeden sezon, ale teraz sprawa miała być oczywista.
Problem w tym, że Lechia dość długo łudziła się, że zostanie przywrócona do Ekstraklasy. Prezes Paolo Urfer oskarżał PZPN o niesłusznie przyznaną karę odjęcia pięciu punktów, których w finalnym rozrachunku zabrakło do utrzymania. Tuż przed inauguracyjnym meczem z Pogonią Grodzisk Mazowiecki stało się jednak jasne, że o żadnych roszadach w stawce nie ma mowy.
W oficjalnym komunikacie Lechia przekazała, że obecna, trudna sytuacja finansowa zmuszą ja do sprzedania najważniejszych i najdroższych piłkarzy. Chodzi właśnie przede wszystkim o Bobcka, który dalej czeka na wymarzony transfer. Nie jest przewidywany do gry, co poniekąd ma związek z jego wcześniejszymi problemami zdrowotnymi, ale przede wszystkim dlatego, by zniwelować ryzyko kolejnej kontuzji.
Problem w tym, że na dzisiaj Lechia nie ma żadnych ofert za Bobcka. Interesowało się nim choćby niemieckie HSV, ale nie zaproponowało odpowiednich pieniędzy. Gdańszczanie wyceniali dotąd swojego gwiazdora na minimum 10 milionów euro.









