Bereszyński chciał wrócić do Legii
Bartosz Bereszyński tego lata rozstał się z Palermo i poszukiwał nowego klubu. Był łączony z powrotem do Polski, co ostatecznie doszło do skutku po dziewięciu latach. Reprezentant kraju związał się dwuletnim kontraktem z Motorem Lublin.
Zanim do tego doszło, Bereszyński był przymierzany do Legii Warszawa. Media sugerowały, że temat istnieje, choć finalnie to Motor Lublin zakontraktował doświadczonego obrońcę. Teraz głos w sprawie zabrał sam zainteresowany. Zaprzeczył, jakoby Wojskowi prowadzili jakiekolwiek działania. Ma przy tym żal do Legii, bowiem on sam dawał do zrozumienia, że jest bardzo chętny, by wrócić do Warszawy. Nikt się z nim nawet nie skontaktował.
– Zawsze w moim życiu chciałem wrócić do Legii. Legia wiedziała o mojej otwartości na temat powrotu i mojej otwartości i zrozumienia na temat sytuacji w klubie. Dałem swoją otwartość, a oni wiedzieli, że jestem w stanie pójść na ustępstwa dla Legii, bo chciałbym tam wrócić, natomiast z Legii nie było kontaktu. Ja wiem, że oni wiedzieli, nikt do mnie nie zadzwonił. Ja nie oczekuję, że ktoś będzie mnie chciał, bo mogą być różne inne pomysły, ale trochę liczyłem, że ktoś do mnie zadzwoni i powie: – Bereś, słuchaj. Przykro mi, ale nie potrzebujemy takiego pokroju piłkarza. Cokolwiek. Liczyłem trochę na jakiś kontakt z czystego szacunku. Tego kontaktu nie było, ja tak z tym zostałem i nic nie mogłem z tym zrobić. Ja byłem otwarty, gotowy i chętny – wytłumaczył Bereszyński w programie na kanale „Foot Truck”.
Bereszyński grał dla Legii w latach 2013-2017. W tym czasie czterokrotnie zdobywał mistrzostwo Polski. Miał nadzieje, że stołeczny klub pomoże mu w trudnej sytuacji i się po niego zgłosi.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









