Raków ma problem z Amorimem. Będzie musiał odejść?
Raków Częstochowa ogłosił w środowy poranek piąty letni transfer. Do drużyny dołączył Adin Molnar – wcześniej zrobili to również Dieudonne Debohi, Oliwier Kwiatkowski, Tarik Karić oraz Jakub Jendryka. Medaliki konsekwentnie przygotowują się do sezonu, który zainaugurują meczem z Vallettą FC w ramach drugiej rundy eliminacji do Ligi Konferencji.
W międzyczasie Raków pożegnał między innymi Leonardo Rochę czy Ariela Mosóra. Musi też rozwiązać poważny problem Adriano Amorima, który w dalszym ciągu nie wrócił do treningów z zespołem. Pozostaje w Brazylii, a swoją niedyspozycję usprawiedliwia zwolnieniem lekarskim. Częstochowianie utrzymują z nim kontakt i liczą, że sprawa się wyjaśni, kiedy ten w końcu uda się do Polski.
Podobnie Amorim zachowywał się już zimą, kiedy to opóźniał swój powrót do Polski. Wówczas sprawa rozeszła się po kościach, natomiast w klubie oczywiście o tym pamiętają. „Przegląd Sportowy Onet” sugeruje wręcz, że 24-latek nie ma już czego szukać w Rakowie. Trudno wyobrazić sobie, by znów mu zaufano.
Potencjalne rozstanie z Amorimem to oczywiście spory cios dla drużyny. Ma on problemy z efektywnością i regularnością, ale uchodzi przy tym za jednego z najbardziej utalentowanych piłkarzy Rakowa. W minionym sezonie rozegrał 42 spotkania, notując gola i cztery asysty.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









