Bardghji planuje odejść na wypożyczenie. W Barcelonie nie ma szans na grę
Barcelona planuje kolejne decyzje w obliczu zbliżającego się letniego okienka. Oczywiście pozostała jej jeszcze kluczowa walka o mistrzostwo Hiszpanii, ale wszystko wskazuje na to, że ponownie pokona Real Madryt i zatriumfuje na krajowym podwórku. Władze klubu sumiennie pracują nad kształtem kadry na następną kampanię. Pod znakiem zapytania stoi przyszłość kilku zawodników – jednym z nich jest Roony Bardghji.
Debiutancki sezon Szweda w Katalonii można określić mianem słodko-gorzkiego. Gdy pojawiał się na boisku to nie pękał, a kibice doceniają jego umiejętności oraz potencjał. Nie ulega wątpliwościom, że Bardghji jest ciekawym transferem i może przynieść drużynie wiele dobrego. Problem w tym, że Hansi Flick niespecjalnie chciał korzystać z jego usług. Wyraźnie przegrał bowiem rywalizację z Lamine Yamalem, co oczywiście nie może dziwić. Na przestrzeni całego sezonu szwedzki skrzydłowy zaliczył nieco ponad 600 minut gry, a jego dorobek to dwie bramki oraz cztery asysty.
Do tej pory Bardghji wierzył, że jego los wkrótce się odmieni, ale wreszcie zmienił nastawienie. „Sport” sugeruje, że ten otwiera się na pomysł letniego wypożyczenia. Chciałby dołączyć do zespołu, w którym będzie mógł grać regularnie i dalej się rozwijać. Barcelona odnotowała dotąd duże zainteresowanie 20-latkiem, o którego pytają takie marki, jak Monaco czy Stuttgart.









