Arteta czy Enrique? Barcelona zdecyduje się na jednego z nich
Barcelona na pewno nie żałuje postawienia na Hansiego Flicka, który w debiutanckim sezonie zdobył mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla oraz Superpuchar Hiszpanii. Zdominował krajowe podwórko oraz Real Madryt w bezpośredniej rywalizacji, a do tego otarł się o finał Ligi Mistrzów. Obecna kampania również jest bardzo udana – mimo problemów kadrowych, Blaugrana jest w grze o tytuł, wciąż liderując w tabeli La Ligi. Kilka dni temu ograła też Real Madryt w Superpucharze Hiszpanii, ponownie po niego sięgając.
Obecna umowa między Barceloną a Flickiem obowiązuje do połowy 2027 roku. Klub liczy, że ta współpraca będzie trwała tak długo, jak to tylko możliwe. Pojawiają się oczywiście obawy względem tego, czy Niemiec nie zniechęci się trudnymi warunkami pracy. W przeciwieństwie do innych europejskich gigantów, Blaugrana nie może sobie pozwolić na wielkie transfery do wyjściowej jedenastki, a zamiast tego musi posiłkować się utalentowaną młodzieżą z akademii.
W przypadku odejścia Flicka, Barcelona będzie chciała zatrudnić jednego z dwóch czołowych szkoleniowców. „Sport” wymienia tu nazwiska Mikela Artety oraz Luisa Enrique. Ten pierwszy zadomowił się w Arsenalu i po latach pracy może wreszcie zdobyć mistrzostwo Anglii, a drugi osiągnął historyczny sukces z Paris Saint-Germain.









