Problemy finansowe burzą plany transferowe FC Barcelony
Barcelona przez długi czas była przekonana, że sprowadzenie Marcusa Rashforda to tylko kwestia czasu. Klub osiągnął porozumienie z zawodnikiem i przygotował plan aktywacji klauzuli wykupu z Manchesteru United. Sytuacja zmieniła się jednak po dokładnej analizie finansów.
Największą przeszkodą nie okazała się kwota transferu. Klauzula na poziomie 30 milionów euro była akceptowalna dla klubu. Problemem pozostaje wynagrodzenie piłkarza, które nie mieści się w obecnych realiach budżetowych.
Barcelona rozważała rozłożenie kosztów poprzez długoterminowy kontrakt do 2030 roku. Taki model miał zmniejszyć roczne obciążenie finansowe. Ostateczne wyliczenia pokazały jednak, że nawet to rozwiązanie nie spełnia wymogów limitu płacowego.
Decyzja o ewentualnym transferze mogłaby wymusić kolejne trudne ruchy. Klub musiałby zrezygnować z innych celów lub sprzedać zawodników, aby zbilansować budżet. W kontekście przebudowy zespołu uznano to za zbyt duże ryzyko.
W efekcie dział sportowy zdecydował się wstrzymać operację. Jednocześnie widać zmianę strategii transferowej, która coraz mocniej skupia się na młodszych zawodnikach. Na ten moment temat Rashforda przestaje być priorytetem i pozostaje otwartą kwestią.
Zobacz również: Wiadomo, ile Barcelona musiałaby zapłacić Szczęsnemu za rozwiązanie kontraktu









