Barcelona i Real Madryt wydały fortunę. Tego lata poszły na całość
FC Barcelona i Real Madryt nie zamierzają odpuszczać sobie również poza boiskiem. Letnie okno transferowe pokazało, że rywalizacja dwóch hiszpańskich gigantów weszła na kolejny poziom. Łącznie oba kluby przeznaczyły na nowych zawodników aż 424 miliony euro.
Więcej niż zwykle wydała Barcelona, która po kilku latach ostrożniejszej polityki transferowej ponownie ruszyła na rynek z dużym rozmachem. Mistrz La Liga zainwestował 184 miliony euro, wzmacniając zespół Hansiego Flicka zawodnikami mającymi od razu podnieść jego jakość.
Real odpowiedział jeszcze większym wydatkiem. Królewscy przeznaczyli na wzmocnienia 240 milionów euro, kontynuując przebudowę drużyny po rozczarowujących poprzednich sezonach. Ogólnie w Madrycie liczą, że nowe twarze pozwolą zespołowi ponownie walczyć o najważniejsze trofea w Hiszpanii i Europie.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Jak zauważa El Nacional, oba kluby potrafiły jednocześnie znacząco zarobić na sprzedaży swoich zawodników. Barcelona uzyskała mniej więcej 90 milionów euro, natomiast Real wzbogacił się aż o 200 milionów. W przypadku Królewskich szczególnie istotne były transfery Nico Paza oraz Gonzalo.
Największym wydatkiem Realu był natomiast ruch z udziałem Iana Diomande, za którego zapłacono 125 milionów euro. Barcelona natomiast postawiła między innymi na Anthony’ego Gordona oraz Rodriego Hernandeza. Ten drugi transfer miał szczególną wymowę, ponieważ o pomocnika wcześniej zabiegał również klub z Madrytu.
Obie drużyny przystąpiły zatem do nowego sezonu z mocno odświeżonymi składami. Teraz transferowa rywalizacja będzie musiała ustąpić miejsca tej najważniejszej, czyli na boisku. Pierwszy El Clasico zaplanowano na 25 października. Tym razem gospodarzem będzie Barcelona.









