Rodri może zamknąć Marquesowi drogę
Barcelona wiązała z Marquesem duże nadzieje przed rozpoczęciem nowego sezonu. Pomocnik dobrze prezentował się na treningach i przekonał do siebie Hansiego Flicka. Niemiecki szkoleniowiec dostrzegał podobieństwa między jego stylem a grą Frenkiego de Jonga. Szczególnie cenił prowadzenie piłki oraz umiejętność przełamywania linii rywala.
Sytuację wychowanka skomplikowały intensywne starania o Rodriego z Manchesteru City. Ewentualne przyjście reprezentanta Hiszpanii jeszcze bardziej zwiększyłoby konkurencję w środku pola. Flick ma już do dyspozycji między innymi Pedriego, De Jonga, Marca Bernala, Daniego Olmo oraz Fermina Lopeza.
Według SPORT wcześniej Marques był poważnym kandydatem do gry w pierwszej drużynie. Miał otrzymać swój numer na koszulce i walczyć o swoje miejsce. Teraz Barcelona rozważa zupełnie inne rozwiązanie, które pozwoli zawodnikowi regularnie występować na poziomie seniorskim.
Katalończycy prowadzą rozmowy dotyczące sprzedaży pomocnika. Klub chce jednak zabezpieczyć swoją przyszłość poprzez umieszczenie w umowie klauzuli odkupu. Takie rozwiązanie pozwoliłoby Barcelonie zachować kontrolę nad dalszymi losami utalentowanego wychowanka.
Możliwe odejście nie oznacza więc, że klub przestał wierzyć w Marquesa. Barcelona nadal wysoko ocenia jego potencjał, ale przy obecnej konkurencji może mieć problem z zapewnieniem mu odpowiedniej liczby minut. Transfer Rodriego może ostatecznie przesądzić, że pomocnik będzie rozwijał się poza Camp Nou.








