Ronald Araujo może pożegnać się z FC Barceloną
FC Barcelona zaliczyła znakomity występ w środę przeciwko Newcastle United, nie dając żadnych szans ekipie z Premier League (7:2). Katalończycy tym samym wywalczyli pewny awans do 1/4 finału Ligi Mistrzów. Tymczasem ciekawe wieści przekazał portal DonBalon.com.
Źródło przekonuje, że przy okazji środowej potyczki jeden z zawodników Barcelony szczególnie się wyróżniał i nie chodzi tylko o jego grę. Mowa o Ronaldzie Araujo, który rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych. Już to dało obserwatorom wiele do myślenia, sugerując, że względem Urugwajczyka trener Katalończyków nie ma obecnie poważnych planów na przyszłość. W każdym razie los uśmiechnął się do piłkarza, ponieważ z powodu kontuzji Eric García musiał opuścić boisko. W jego miejsce pojawił się właśnie Ronald Araujo.
Urugwajski defensor w różnych momentach spotkania budził obawy, twierdzi DonBalon.com. Ronald Araujo miał kłopoty nie tylko z ustawieniem, ale także z wyprowadzaniem piłki od tyłu i ogólnie sprawiał wrażenie zawodnika niepewnego w grze defensywnej. Tego typu detale są bardzo istotne w kontekście funkcjonowania całej Barcelony. Biorąc pod uwagę fakt, że zawodnik rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, a jego występ po wejściu na boisko budził niepokój. Zatem można przypuszczać, że kredyt zaufania Hansiego Flicka wobec piłkarza ostatnio znacząco się zmniejszył.
25-krotny reprezentant Urugwaju ma kontrakt ważny z Barceloną do końca czerwca 2031 roku. Niewykluczone jednak, że jego przygoda z katalońskim klubem potrwa krócej. Rynkowa wartość zawodnika kształtuje się obecnie na poziomie około 20 milionów euro.









