Silva trafi do Barcelony. Najpierw rozstanie
Barcelona w ostatnich dniach działa z dużym impetem i dopina kolejne wzmocnienia. Pierwszym letnim nabytkiem został Anthony Gordon, w sprawie którego wszystko zadziało się bardzo szybko – do tej pory był łączony głównie z Bayernem Monachium, ale ostatecznie wybrał grę na Camp Nou. Oprócz tego, Blaugrana poluje na Juliana Alvareza, którego wytypowała jako wymarzonego następcę Roberta Lewandowskiego. W tym temacie łatwo jednak nie będzie, gdyż Atletico Madryt nie chce sprzedawać swojej największej gwiazdy do ligowego rywala.
Mistrzowie Hiszpanii monitorują ponadto kwestię wzmocnienia innych pozycji. Hansi Flick nie ukrywa, że przydałby się w zespole zmiennik oraz rywal dla Pedriego, który dotąd był nadmiernie eksploatowany. Głównym kandydatem jest Bernardo Silva, który pożegnał się już z Manchesterem City i do nowej drużyny dołączy w ramach wolnego transferu. Dziennikarz Xavi Lemus twierdzi, że do finalizacji tego ruchu brakuje niewiele – Barcelona porozumiała się w sprawie warunków współpracy, a Flick dał „zielone światło”. W pierwszej kolejności klub chciałby jednak pozbyć się kogoś z obecnego składu, tak aby zrobić miejsce dla Portugalczyka.
W tym kontekście wymienia się przede wszystkim dwa nazwiska – Marc Casado oraz Roony Bardghji. Obaj zakończyli sezon 2025/2026 z małą liczbą minut spędzonych na murawie. Pomocnik generuje spore zainteresowanie w kraju, natomiast szwedzki skrzydłowy mógłby szybciej rozwinąć się w innym otoczeniu. Barcelona wyczekuje atrakcyjnych ofert za kogoś z tego duetu.









