Niespodzianka w Bydgoszczy. Losy awansu ważyły się do końca

Zawisza Bydgoszcz została drugim zespołem, który awansował do półfinału STS Pucharu Polski. Ekipa Adriana Stawskiego wyeliminowała Chojniczankę po konkursie rzutów karnych.

Zawisza Bydgoszcz - Chojniczanka
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Zawisza Bydgoszcz - Chojniczanka

Emocje do samego końca. Dogrywka nie wystarczyła

Zawisza Bydgoszcz i Chojniczanka Chojnice to ekipy, które przystępowały do potyczki jako przedstawiciele niższych klas rozgrywkowych. Niebiesko-czarni rywalizują w tym sezonie o awans do Betclic 2. Ligi. Z kolei ekipa z Chojnic przede wszystkim chce uniknąć spadku do Betclic 3. Ligi. W każdym razie to goście przystępowali do potyczki w roli faworytów.

Na pierwszego gola trzeba było czekać do 31. minuty. Wówczas w roli głównej wystąpił Filip Kozłowski. 30-latek wykorzystał zamieszanie w polu karnym rywali i z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki po tym, jak została ona wstrzelona przez Michała Cywińskiego. Do przerwy więcej trafień już nie padło.

Tymczasem po ponad godzinie gry Chojniczanka zdołała wyrównać, wracając jednocześnie do walki o awans do półfinału krajowego pucharu. Bramkę zdobył Valerijs Sabala, który po kilku błędach defensywy rywali dopełnił formalności. Chociaż obie drużyny w późniejszych fragmentach rywalizacji miały jeszcze szanse na gola, to żadna z nich nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Tym samym do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka.

W dodatkowych 30 minutach gry żadnej z ekip nie udało się skierować piłki do siatki. Zatem drugiego półfinalistę rozgrywek musiał wyłonić konkurs jedenastek. W nim skuteczniejsi okazali się gospodarze, którzy w piątek poznają swojego rywala w kolejnej fazie rozgrywek.

Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka 1:1 pd. (5:4 k.) (1:1) (1:0)
1:0 Filip Kozłowski 31′
1:1 Valerjis Sabala 64′

POLECAMY TAKŻE