Atletico Madryt w finale Pucharu Króla. FC Barcelona nie odrobiła strat
We wtorkowy wieczór odbyło się rewanżowe spotkanie pólfinału Pucharu Króla pomiędzy FC Barceloną a Atletico Madryt. Przed pierwszym gwizdkiem w lepszej sytuacji byli podopieczni Diego Simeone. Pierwsze starcie zakończyło się ich bardzo wysokim triumfem (4:0). Obecni mistrzowie Hiszpanii zatem musieli dokonać cudu, aby zameldować się w finale rozgrywek. Zadanie było niezwykle trudne, ponieważ Los Colchoneros potrafią bronić wynik.
Od pierwszych minut rywalizacji na Camp Nou do ataku ruszyła FC Barcelona. Podopieczni Hansiego Flicka chcieli jak najszybciej przełożyć akcje ofensywne w konkrety, aby zbliżyć się do wyniku w dwumeczu. Pierwszy cios gospodarze zadali w 29. minucie, kiedy do bramki chronionej przez Juana Musso trafił Marc Bernal.
Duma Katalonii jeszcze przed przerwą podwyższyła rezultat rewanżowego spotkania. W samej końcowce pierwszych 45. minut arbiter podyktował FC Barcelonie rzut karny. Do futbolówki podszedł Raphinha, który nie pomylił się z linii 11. metrów. Tym samym Blaugrana schodziła do szatni w dobrych nastrojach i już tylko z dwubramkową stratą w dwumeczu.
W drugiej odsłonie FC Barcelona całkowicie dominowała nad rywalem. Juan Musso dokonywał cudów między słupkami i wynik się nie zmieniał aż do 72. minuty. Na listę strzelców wpisał się wówczas Marc Bernal, dla którego było to drugie trafienie w tym meczu.
Duma Katalonii walczyła do końca. Zabrakło jednak im jednego gola, aby doprowadzić do dogrywki. Podopieczni Diego Simeone tym samym zagrają o Puchar Króla.
Atletico Madryt w środę pozna rywala, z którym zagra w finale. W drugim półfinale mierzą się ze sobą Real Sociedad oraz Athletic Bilbao. W lepszej sytuacji są Erreala, którzy zwyciężyli w pierwszym meczu 1:0.
FC Barcelona – Atletico Madryt 3:0 (2:4 w dwumeczu)
Bernal (29′, 72′), Raphinha (45+5′)









