Premier League: Mecz o tytuł, mecz o Ligę Mistrzów

Joel Matip & Harry Kane (Tottenham Hotspur - Liverpool, Premier League)
PressFocus Na zdjęciu: Joel Matip & Harry Kane (Tottenham Hotspur - Liverpool, Premier League)

Nikt nie odstawi nogi. Nikt nie zawaha się przed oddaniem strzału, nikt nie będzie zwlekał z wykonaniem wślizgu. Finalista tegorocznej edycji Ligi Mistrzów zagra o kolejne trzy punkty tak potrzebne w rywalizacji o mistrzostwo, natomiast jego rywal postara się wyrwać trzy oczka niezbędne w walce o finisz w czołowej czwórce. Spotkanie Liverpoolu z Tottenhamem to hit 36. kolejki Premier League. Co jeszcze czeka nas w tej serii zmagań?

  • W 36. kolejce Premier Legue największym zainteresowaniem cieszy się oczywiście spotkanie Liverpoolu z Tottenhamem
  • Interesujących meczów nie zabraknie – Burnley, Everton i Leeds walczą o utrzymanie w elicie
  • City rozbije Newcastle? Wiele na to wskazuje

Brentford – Southampton

Czy to był udany sezon w wykonaniu Brentfordu? Wydaje się, że tak. Pszczoły wypełnił najważniejsze zadanie postawione przed każdym beniaminkiem i wywalczyły utrzymanie w Premier League. W międzyczasie zdarzyło się kilka lepszych i gorszych momentów, ale o szczegółach wszyscy zapomną wraz z ostatnim gwizdkiem rozgrywek. Czy w podobnym stylu ocenimy sytuację Southampton, czyli sąsiadów londyńczyków w ligowej tabeli? Niekoniecznie. Sama obecność na najwyższym szczeblu to dla Świętych nieco za mało. Dzisiaj przekonamy się, komu bliżej do środka stawki, a kto zasługuje na miejsce w strefie zagrożenia.

Nie zagrają:

  • Brentford: Onyeka, Jorgensen, Pinnock, Canos, Ghoddos
  • Southampton: Livramento 

Burnley – Aston Villa

Wydawało się, że życie bez Seana Dyche’a nie istnieje. Niestety, w pewnym momencie okazało się także, że Premier League może istnieć bez Burnley. Dlatego postanowiono sięgnąć po rozwiązanie ostateczne i w ten sposób The Clarets odzyskali wigor, a także zwiększyli swoje szanse na pozostanie w elicie. Jeżeli na Turf Moor dalej chcą emocjonować się rywalizacją w najlepszej lidze na świecie, takie mecze jak ten z Aston Villą po prostu trzeba wygrywać. The Villans to drużyna do pokonania. Cztery porażki podopiecznych Stevena Gerrarda w sześciu ostatnich spotkaniach tylko to potwierdzają.

Nie zagrają:

  • Burnley: Gudmundsson, Mee, Pieters, Westwood, Rodriguez
  • Aston Villa: Hause, Bailey, Ramsey

Chelsea – Wolverhampton

W pewnym momencie rozgrywek byliśmy przekonani, że skład podium już znamy. Trzecie miejsce w naszych przewidywaniach zajmowała Chelsea. The Blues wydawali się kontrolować sytuację – w końcu nadal utrzymują się na 3. lokacie. Jednak ich przewaga nad kolejną drużyną stopniała do zaledwie trzech punktów. Dlatego pojedynek z Wolverhampton ma niemałe znaczenie dla ekipy Thomasa Tuchela. Zwycięstwo nad chimerycznymi Wilkami to konieczność, by przed ostatnią kolejką przypadkiem nie zastanawiać się, czy wszystko faktycznie idzie zgodnie z planem.

Nie zagrają:

  • Chelsea: Chilwell, Hudson-Odoi, Jorginho, Kante 
  • Wolverhampton: Kilman, Semedo, Podence

Crystal Palace – Watford

Oficjalnie z Premier League rozstało się tylko Norwich. Mimo wszystko już teraz wszyscy doskonale wiemy, że do Kanarków dołączył już Watford. Czy za Szerszeniami ktokolwiek będzie tęsknił? Mam spore wątpliwości. Od dłuższego czasu gra The Hornets nie sprawiała przyjemności ani kibicom, ani piłkarzom. I to raczej nie zmieni się także na Selhurst Park – wprawdzie Crystal Palace jeszcze nie potrafi ustabilizować dyspozycji, jednak podopiecznych Patricka Vieiry stać na coś więcej niż miejsce numer 12.

Nie zagrają:

  • Crystal Palace: Ferguson 
  • Watford: Cucho

Brighton – Manchester United

Napiszę to już teraz, żeby później nie było żadnych wątpliwości i żadnych pretensji – Manchester United nie ma najmniejszych szans na finisz w czołowej czwórce. Nawet po efektownym zwycięstwie nad Brentfordem i nawet jeżeli wywiezie trzy punkty z The Amex. Przed Czerwonymi Diabłami długa druga na szczyt, ale to wszystko już na głowie Erika ten Haga. Z kolei w Brighton mogą być względnie zadowoleni z tego, czego udało im się dokonać w tym sezonie. W pewnym momencie w snach pojawiały się marzenia o Europie, jednak kołdra okazała się za krótka. Rywale po prostu są mocniejsi. Może w przyszłym sezonie.

Nie zagrają:

  • Brighton: Mode, Sarmiento, Mwepu
  • Manchester United: Shaw, Pogba, Sancho, Rashford, Bailly, Wan-Bissaka

Liverpool – Tottenham


Nikt nie odstawi nogi. Nikt nie zawaha się przed oddaniem strzału, nikt nie będzie zwlekał z wykonaniem wślizgu. To więcej niż pewne. Na Anfield Road spodziewamy się potężnego ładunku emocji – w końcu Liverpool walczy o mistrzostwo, natomiast Tottenham o Ligę Mistrzów. Faworyt? Nie warto sugerować się przewidywaniami bukmacherów ani tym, że kto ma lepszy bilans w bezpośrednich spotkaniach. Obie ekipy lubią strzelać, obie też lubią tracić. Salah, Mane, Luis Diaz, a także Kane, Son i Kulusevski odpowiednio zadbają o poziom widowiska. Jeżeli jeszcze nie wiecie, co będziecie robić o 20:45, to już wiecie. Tego meczu po prostu nie można przegapić.

Nie zagrają:

  • Liverpool: Firmino 
  • Tottenham: Tanganga, Doherty, Skipp, Reguilon

Arsenal – Leeds

Czy klątwa drugiego sezonu istnieje? Podobno. I chyba właśnie przekonuje się o tym Leeds, które niebezpiecznie balansuje na granicy Premier League i Championship. Dwa miejsca w strefie spadkowej już zostały rozdane, jednak o trzecie ciągle toczy się zacięta rywalizacja. W tej tak zwanej “walce o spadek” Pawiom wydatnie może pomóc Arsenal, który przecież sam jeszcze nie zakończył sezonu i rywalizuje z Tottenhamem o top four.

Nie zagrają:

  • Arsenal: Tierney, Partey, White
  • Leeds: Roberts, Forshaw, Dallas, Summerville, Bamford

Leicester – Everton

Kolejny mecz z gatunku “jeden może, drugi musi”. Leicester nie musi już właściwie nic – Europa już się skończyła, Europy w przyszłym sezonie nie będzie, o nic walczyć nie trzeba. Natomiast Everton w tej chwili jest pewny tylko tego, że jeżeli nie wygra na King Power Stadium, wizja gry w Championship stanie się zdecydowanie bardziej realna. Cała nadzieja na sukces w Richarlisonie i paradach Pickforda.

Nie zagrają:

  • Leicester: Ndidi, Bertrand 
  • Everton: Townsend, Patterson, van de Beek, Godfrey, Davies

Norwich – West Ham

Czy mecz z drużyną, która już pożegnała się z Premier League, może wzbudzać jakiekolwiek emocje? Bez wątpienia – w końcu West Ham musi bronić się przed atakami Wilków, które mają apetyt na miejsce numer 7. A to wyjątkowa lokata, ponieważ gwarantuje udział w europejskich pucharach. Rywalem Młotów będą zdegradowane Kanarki z Norwich. Na Carrow Road wrażeń nie powinno zabraknąć – jedni muszą strzelać, inni mogą. A taki “luz” po stronie gospodarzy zwiastuje mnóstwo przestrzeni na boisku.

Nie zagrają:

  • Norwich: Idah, Kabak, Omobamidele, McLean, Sargent, Zimmermann 
  • West Ham: Ogbonna 

Manchester City – Newcastle

Na Etihad nie należy spodziewać się innego scenariusza niż wysokie zwycięstwo gospodarzy. 3:0 do przerwy, w drugiej połowie kolejne dwie lub trzy bramki. Manchester City jest podrażniony porażką w Lidze Mistrzów i w starciu z Newcastle poszuka rewanżu/rehabilitacji. Sroki mają to szczęście, że już dawno zapewniły sobie utrzymanie. Gdyby dzisiaj musiały walczyć o przetrwanie, trudno byłoby przewidywać ich sukces.

Nie zagrają:

  • Manchester City: Stones, Walker
  • Newcastle: Fraser, Wilson, Trippier, Schar

Komentarze