Josep Guardiola
Josep Guardiola fot. fcbarcelona.cat

Manchester City bliżej mistrzostwa Anglii

Skromnym zwycięstwem gospodarzy zakończył się sobotni hit ligi angielskiej, w którym Manchester City, na własnym stadionie, podejmował gości z Londynu. Jedynego gola w tym starciu strzelił Phil Foden w piątej minucie meczu.

Czytaj dalej…

Obie drużyny przystępowały do tego starcia kilka dni po tym, jak zmierzyły się ze sobą w ramach ćwierćfinałów Ligi Mistrzów. W tamtych rozgrywkach lepszy okazał się Tottenham, lecz w meczu ligowym górą okazali się Obywatele, którzy na prowadzenie wyszli zaraz na samym początku spotkania.

W piątej minucie gospodarze objęli bowiem prowadzenie za sprawą Phila Fodena, który świetnie wykorzystał podanie autorstwa Kuna Aguera i głową, z najbliższej możliwej odległości, umieścił futbolówkę w siatce Kogutów. Oczywiście nie oznaczała to końca emocji. W pierwszej części gry dobrą okazję na strzelenie gola mieli tacy piłkarze jak Bernardo Silva czy Christian Eriksen, ale ich próby okazały się znacznie mniej skuteczne niż ta Fodena.

Mecz utrzymał niezłe tempo także po zmianie stron. Już w 49. minucie podwyższyć na dwa do zera mogli gospodarze, ale strzał Aguero, który potem do bramki powinien dobić Phil Foden, jakimś cudem nie zakończył się golem i piłka przeleciała obok prawego słupka.

Ostatnią dobrą okazję w tym meczu zobaczyliśmy zaś na dwadzieścia minut przed regulaminowym końcem gry. Wtedy to na listę strzelców mógł wpisać się Leroy Sane, ale zawodnik z Manchesteru ponownie nie umieścił piłki w siatce. Na tym emocje na Etihad Stadium się zakończyły.

Manchester City – Tottenham Hotspur 1:0 (1:0)

1:0 Foden 5′

Żółte kartki:
Manchester City – Sterlin 90+3′
Tottenham – Wanyama 86, Vertonghen 90+3

Manchester City: Ederson – Zinchenko, Laporte, Stones, Walker – Foden (Silva 85′), Guendogan, De Bruyne (Fernandinho 38′) – Sterling, Aguero (Sane 66′), Silva

Tottenham: Gazzaniga – Foyth, Sanchez, Alderweireld (Llorente 78′), Vertonghen, Davies – Eriksen, Dier (Wanyama 61′), Alli (Rose 69′) – Son, Lucas

Komentarze