Arabia Saudyjska sprawiła niespodziankę
Reprezentacja Urugwaju była zdecydowanym faworytem swojego inauguracyjnego meczu na mistrzostwach świata 2026 z Arabią Saudyjską. Boiskowa rzeczywistość okazała się jednak znacznie trudniejsza dla podopiecznych Marcelo Bielsy, którzy musieli ratować punkt w końcówce spotkania.
Już w pierwszej połowie Zielone Sokoły sprawiły sporą niespodziankę. W 38. minucie na listę strzelców wpisał się Abdulelah Al Amri, wyprowadzając Saudyjczyków na prowadzenie. Do przerwy faworyci nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną obronę przeciwników.
Po zmianie stron Urugwajczycy przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Piłkarze Bielsy długo utrzymywali się przy piłce i regularnie stwarzali zagrożenie pod bramką Arabii Saudyjskiej. Ich wysiłki zostały nagrodzone w 80. minucie. Wówczas do wyrównania doprowadził Maximiliano Araujo, ustalając wynik meczu na (1:1).
W drugiej kolejce Urugwaj zmierzy się z Republiką Zielonego Przylądka, która w swoim pierwszym spotkaniu bezbramkowo zremisowała z Hiszpanią. Arabia Saudyjska stanie natomiast przed jeszcze trudniejszym wyzwaniem, ponieważ jej rywalem będzie La Roja.
W drugim spotkaniu rozegranym w nocy z poniedziałku na wtorek reprezentacja Iranu zmierzyła się z Nową Zelandią w ramach grupy G. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem wiele mówiło się jednak nie o wydarzeniach sportowych, lecz o kwestiach politycznych. Wokół meczu odbywały się protesty przeciwko irańskim władzom.
Nowozelandczycy znakomicie rozpoczęli spotkanie. Już w 7. minucie Elijah Just wykorzystał swoją okazję i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Irańczycy potrzebowali czasu, by odpowiedzieć, ale w 32. minucie doprowadzili do wyrównania za sprawą trafienia Ramina Rezaeiana.
Po przerwie ponownie błysnął Just. Napastnik Nowej Zelandii skompletował dublet. Irańczycy nie zamierzali jednak pogodzić się z porażką. Zespół Amira Ghalenoeiego ruszył do ataku, a w 68. minucie wyrównującą bramkę zdobył Mohammad Mohebi i starcie zakończyło się remisem (2:2).
Po pierwszej kolejce grupy G zarówno Iran, jak i Nowa Zelandia mają na koncie po jednym punkcie. W drugiej serii spotkań Irańczycy zmierzą się z Belgią, natomiast Nowozelandczycy staną przed szansą na pierwsze zwycięstwo w turnieju w meczu z Egiptem.









