Luis de la Fuente opowiedział historię o Messim. „Później strzelił cztery gole”

Luis de la Fuente wziął udział w konferencji prasowej przed meczem Hiszpanii z Argentyną. 65-letni szkoleniowiec wypowiedział się na temat finału mundialu oraz opowiedział historię o Leo Messim.

Luis de la Fuente
Obserwuj nas w
GONZALEZ OSCAR / Alamy Na zdjęciu: Luis de la Fuente

Hiszpania – Argentyna. De la Fuente: To będzie świetny mecz

W niedzielny wieczór oczy całego piłkarskiego świata będą zwrócone na finał mistrzostw świata 2026, w którym Hiszpania zmierzy się z Argentyną. Spotkanie zakończy tegoroczny mundial i powinno dostarczyć kibicom mnóstwo emocji oraz widowisko na najwyższym poziomie. Naprzeciw siebie staną bowiem dwie najwyżej notowane reprezentacje w rankingu FIFA, dlatego trudno o lepsze zwieńczenie turnieju. Przed decydującym starciem selekcjoner hiszpańskiej ekipy – Luis de la Fuente – pojawił się na konferencji prasowej, podczas której odniósł się do niedzielnego finału.

Opowiem wam zabawną historię o Leo Messim. Poznałem go, kiedy prowadziłem młodzieżową drużynę Sevilli i graliśmy z Barceloną w juniorskim Pucharze Króla. Wszyscy mówili o tym chłopaku, więc przydzieliliśmy mu indywidualne krycie. Do 70. minuty był remis 0:0, ale gdy mój zawodnik, który był za niego odpowiedzialny, dostał żółtą kartkę, to dokonałem zmiany w składzie i zdjąłem go z boiska. W ciągu kolejnych piętnastu minut Messi strzelił cztery gole – wspominał ze śmiechem szkoleniowiec.

De la Fuente podkreślił jednak, że Hiszpania nie zamierza stosować indywidualnego krycia legendarnego napastnika. – Oczywiście będziemy zwracać na niego szczególną uwagę, ale tak samo Argentyna będzie musiała uważać na naszych piłkarzy – dodał.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Selekcjoner drużyny La Furia Roja odniósł się również do porównań największych gwiazd obu reprezentacji. – Lamine musi być po prostu sobą. Messiego nie da się powtórzyć. To wyjątkowy piłkarz oraz wzór dla młodych zawodników, zarówno pod względem zachowania, jak i postawy na boisku – przyznał szkoleniowiec, cytowany przez brytyjski dziennik „The Guardian”.

De la Fuente stanowczo odrzucił także opinie, jakoby Argentyna była zespołem grającym nieczysto. Podkreślił, że darzy mistrzów świata ogromnym szacunkiem i podziwia ich osiągnięcia pod wodzą Lionela Scaloniego. – To będą dwa wielkie zespoły oraz mecz pełen talentu i znakomitej piłki. Najważniejsze jest to, że mamy szansę zagrać w finale mundialu. Trzeba cieszyć się tą chwilą oraz walczyć o zwycięstwo – zakończył.