Hiszpanie pudłują, Costa utrzymuje Portugalię przy życiu
Reprezentacja Hiszpanii zdecydowanie lepiej weszła w mecz i od samego początku dyktuje warunki gry. W 3. minucie Mikel Oyarzabal sprawdził dyspozycję Diogo Costy, ale portugalski bramkarz nie dał się zaskoczyć. Chwilę później napastnik Realu Sociedad stanął przed doskonałą okazją, by dać swojej drużynie prowadzenie. W sytuacji sam na sam przestrzelił, uderzając po ziemi obok słupka. Wydawało się, że może go uratować sygnalizacja sędziego liniowego, ale ten nie spalił akcji, więc zwyczajnie zmarnował stuprocentową sytuację.
To zdarzenie nie obudziło Portugalczyków, którzy w dalszym ciągu byli spóźnieni. Hiszpania zepchnęła ich do głębokiej defensywy, szukając kolejnych okazji. W 17. minucie Lamine Yamal uderzył, a później zrobił to również Alex Baena, ale obu zawodników zatrzymał świetny w tym meczu Costa.
W 31. minucie Hiszpania zmarnowała kolejną świetną okazję do wyjścia na prowadzenie. Costa w pierwszej kolejności interweniował po centrze Marca Cucurelli, a Dani Olmo dobijał, ale nieskutecznie.
Poważnie Portugalia zagroziła dopiero w 38. minucie. Najpierw Joao Felix strzelał głową, a następnie Cristiano Ronaldo próbował zaskoczyć bramkarza Hiszpanów sytuacyjnych uderzeniem, ale dwukrotnie dobrze zachował się Unai Simon.









