Leo Messi nie strzelił rzutu karnego!
Reprezentacja Argentyny poniedziałkowe zmagania na Mistrzostwach Świata 2026 rozpoczęła od fascynującego mecuz z Austrią. Na papierze spotkały się ze sobą zespoły, które odniosły pewne zwycięstwa. Obecni mistrzowie pewnie pokonali Algierię (3:0), natomiast podopieczni Ralfa Rangnicka okazali się lepsi od Jordanii (3:1).
W tym meczu możemy być świadkami wielkiej historii. Leo Messiemu brakuje tylko jednego gola, aby zostawić w tyle Miroslava Klose i zostać najlepszym strzelcem w historii Mistrzostw Świata. Kapitan reprezentacji Argentyny w szóstej minucie stanął przed doskonałą okazją, aby zdobyć bramkę. 38-latek podszedł do rzutu karnego, ale w fatalny sposób spudłował.
Tym samym plany o rekordzie Leo Messi musi odłożyć przynajmniej do kolejnej okazji. Argentyńczyk zmarnował znakomitą szansę na zapisanie się na kartach historii już w pierwszych minutach spotkania, a kibice zgromadzeni na stadionie nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli. Kapitan Albicelestes wciąż pozostaje jednak bardzo blisko pobicia legendarnego osiągnięcia Miroslava Klose, dlatego wszystko wskazuje na to, że kwestia rekordu jest jedynie kwestią czasu.
Warto wspomnieć, że Leo Messi nie pierwszy raz pudłuje z rzutu karnego na mundialu. Na ostatnim turnieju argentyńska gwiazda przegrała pojedynek z Wojciechem Szczęsnym.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









