Argentyna znowu to zrobiła. Scaloni nie ma wątpliwości, „historyczne osiągnięcie”

Reprezentacja Argentyny pokonała Szwajcarię, ale znów rozczarowała, doprowadzając znowu do dogrywki. Lionel Scalonii uważa, że mają wiele do poprawy, ale twierdzi, że kolejny półfinał mundialu to dla nich historyczne osiągnięcie.

Lionel Scaloni
Obserwuj nas w
fot. BSR Agency / Alamy Na zdjęciu: Lionel Scaloni

Scaloni: To, czego Argentyna dziś dokonała, to historyczne osiągnięcie

Reprezentacja Argentyny to czwarty półfinalista Mistrzostw Świata 2026. W nocy z soboty na niedzielę (11/12 lipca) rywalizowali ze Szwajcarią. Po raz kolejny podopieczni Lionela Scaloniego potrzebowali dodatkowych trzydziestu minut, żeby rozstrzygnąć mecz. W dogrywce w ostatnich minutach bramki na wagę zwycięstwa strzelali Julian Alvarez oraz Lautaro Martinez.

Selekcjoner mistrzów świata w pomeczowym wywiadzie otwarcie podkreślił, że jego drużyna miała dużo szczęścia. Szwajcaria postawiła im trudne warunki, a oni bardzo się męczyli. Nie ukrywał, że Argentyńczycy wciąż mają wiele do poprawy.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Prawda jest taka, że dziś bardzo się męczyliśmy. Wiedzieliśmy, że to zespół niezwykle silny fizycznie i myślę, że właśnie z tego powodu wpędził nas w spore kłopoty. Nie potrafiliśmy wyjść z niektórych trudnych sytuacji. Szczerze mówiąc, dziś szczęście było po naszej stronie. To prawda. Rywale dostali czerwoną kartkę i od tego momentu drużyna ruszyła do ataku. Musimy być realistami. Jest wiele elementów, które wymagają poprawy, ale zwycięstwa sprawiają, że wszystko wygląda lepiej – mówił Lionel Scaloni na kanale beIN Sports.

Mimo wszystko Scaloni jest przekonany, że Argentyna dokonała historycznego osiągnięcia, dochodząc kolejny raz do półfinału Mistrzostw Świata. Ponadto zauważył, że nieważne z kim zagrają w półfinale, zmierzą się z bardzo dobrą drużynę i świetnym trenerem.

Mimo to to, czego dokonała dziś ta drużyna, jest historycznym osiągnięciem, nawet jeśli mogliśmy zagrać lepiej. Sam awans do półfinału po raz kolejny ma historyczne znaczenie – dodał.

Nie ma znaczenia, czy gramy z Anglią, czy z Norwegią. Zmierzymy się z drużyną, która gra bardzo dobrą piłkę i ma świetnego trenera. Teraz najważniejsze jest jednak odzyskanie sił, bo właśnie to ma w tej chwili największe znaczenie – podkreślił selekcjoner mistrzów świata.

POLECAMY TAKŻE