Luis Enrique przed meczem PSG – Liverpool
Paris Saint-Germain w jednym z hitów Ligi Mistrzów zmierzy się na Parc des Princes z Liverpoolem. Faworyta w tym starciu trudno jednoznacznie wskazać i podobne przemyślenia wydaje się mieć szkoleniowiec Paryżan.
– Nie ma znaczenia, kto jest faworytem ani kto jest za takiego uważany. Na tym etapie turnieju, z takim przeciwnikiem, nie da się z góry przewidzieć, kto jest silniejszy. Nie sądzę, żebyśmy mogli być nazywani faworytami: w zeszłym roku wszyscy mówili, że Liverpool jest silniejszy, ale my awansowaliśmy – powiedział Luis Enrique cytowany przez „L’Equipe”.
– Jakiego Liverpoolu się spodziewam? Myślę, że to może być podobny mecz jak w zeszłym roku, ale może potoczyć się inaczej. Będziemy dążyć do większego posiadania piłki niż Liverpool, ale rozumiemy, że nie będzie łatwo z tak silnym przeciwnikiem, z dobrymi zawodnikami i kompetentnym trenerem. Jesteśmy już przyzwyczajeni do gry przeciwko angielskim drużynom, więc wiemy, że będzie bardzo ciężko. Trudno mi mówić o Liverpoolu; Arne Slot wykonuje swoją pracę bardzo dobrze. Jesteśmy podobni pod pewnymi względami, ale w tym meczu nie ma faworyta – dodał Hiszpan.
W poprzedniej kampanii w starciu z The Reds ekipa z Paryża u siebie przegrała (0:1). Z kolei na Anfield odniosła cenne zwycięstwo (2:0), po którym awansowała do kolejnej fazy rozgrywek.









