Mikel Arteta po spotkaniu Arsenal – Sporting
Arsenal utrzymał jednobramkową przewagę z pierwszego starcia ze Sportingiem. Po zakończeniu rywalizacji komentarza udzielił menedżer Kanonierów, który odniósł się między innymi do pytania, czy poczuł ulgę po porażkach z Manchesterem City, Southampton czy Bournemouth.
– Nie wiem, na ile kontekst pokrywa się z rzeczywistością. Chciałbym natomiast, aby nakręcono film dokumentalny o Arsenalu, w którym można by zobaczyć na przykład to, co wydarzyło się w ciągu ostatnich 48 godzin i co zostało powiedziane – mówił Mikel Arteta cytowany przez oficjalną stronę internetową ekipy z Londynu.
- Zobacz też: Arsenal przetrwał próbę. Teraz czeka go gigant
– Gdybyśmy obejrzeli ten film i zadali sobie pytanie: „OK, na którym miejscu plasuje się Arsenal?”. Myślę, że wszyscy odpowiedzielibyśmy, że jest w dolnej trójce – kontynuował Hiszpan.
– Jeśli jednak nikt nie będzie chciał tego zrobić, niech tak będzie. Bawimy się świetnie. Jestem niezmiernie wdzięczny za to, co robią zawodnicy i nasi kibice – podkreślił Arteta.
W związku ze środowym bezbramkowym remisem Arsenal jest bez wygranej od dwóch spotkań. W lidze angielskiej ma do rozegrania jeszcze sześć meczów. Już w niedzielę zmierzy się w hicie z Manchesterem City. Z kolei o awans do finału Ligi Mistrzów lider Premier League powalczy z Atletico Madryt. Pierwsze starcie z udziałem obu drużyn odbędzie się 29 kwietnia o godzinie 21:00 na Wanda Metropolitano.









