Slavko Vincić na celowniku! Arbeloa uważa, że Real przegrał przez niego
Real Madryt odpadł z Ligi Mistrzów, przegrywając w rewanżu z Bayernem Monachium (3:4). Spotkanie na Allianz Arena było prawdopodobnie jednym z najlepszych w tym sezonie europejskich pucharów. Dlatego tym bardziej szkoda, że w końcówce meczu pierwszoplanową rolę odegrał sędzia Slavko Vincić. Tak ten sam arbiter, który prowadził ostatnie starcie Polski ze Szwecją.
Vincić w 86. minucie wyrzucił z boiska Eduardo Camavingę. Francuz dostał drugą żółtą kartkę, ale po chwili sędzia zorientował się, że miał już jeden kartonik, więc wyciągnął czerwoną i nakazał opuszczenie murawy. Napomnienie było skutkiem faulu oraz tym, co zdarzyło się sekundy po nim. Pomocnik przetrzymywał piłkę, nie chcąc pozwolić Bayernowi na szybkie wznowienie akcji.
Alvaro Arbeloa w pomeczowych rozmowach był sfrustrowany decyzją arbitra. Nie gryzł się w język, oceniając pracę arbitra. Wprost powiedział, że Slavko Vincić zrujnował mecz. Po czerwonej kartce Bayern strzelił dwie szybkie bramki, które wyrzuciły Real za burtę Ligi Mistrzów.
– Nie można w taki sposób wyrzucić piłkarza z boiska. Sędzia nie wiedział, że ma kartkę, dlatego pokazał drugą. Zrujnował mecz – mówił wściekły Alvaro Arbeloa przed kamerami Movistar.
Na konferencji prasowej Arbeloa pogratulował Bayernowi awansu. Natomiast raz jeszcze wytknął błąd sędziemu. Przyjął porażkę, ale zasugerował, że wolałby przegrać po sportowej walce, a nie po tak rażącym błędzie sędziego.
– Chcę pogratulować Bayernowi Monachium niesamowitej gry w tym dwumeczu. Jeśli musieliśmy przegrać, wolałbym przegrać w inny sposób, niż z powodu niewytłumaczalnej decyzji sędziego – powiedział na konferencji prasowej, cytowany przez profil Madrid Zone.









