Kinsky komentuje fatalny wieczór w Lidze Mistrzów
Antonin Kinsky rozegrał we wtorek bardzo trudny mecz przeciwko Atletico Madryt. Bramkarz Tottenhamu popełnił poważne błędy przy dwóch bramkach rywali. Trener Igor Tudor zdecydował się zdjąć go z boiska jeszcze przed upływem trzydziestu minut gry. Schodząc do tunelu zawodnik był wyraźnie poruszony i otrzymał wsparcie od kolegów z drużyny.
Dzień później bramkarz odniósł się do wydarzeń w mediach społecznościowych. Opublikował krótką wiadomość na Instagramie. – Od marzeń do koszmaru i znów do marzeń – napisał Kinsky. – Dziękuję za wiadomości, do zobaczenia – dodał.
Sytuacja zawodnika wywołała szeroką reakcję w środowisku piłkarskim. Wsparcie dla czeskiego bramkarza wyrazili inni zawodnicy oraz znani komentatorzy. Wśród nich znalazł się między innymi David de Gea. Wielu kibiców także przesłało słowa otuchy.
Gest wsparcia pojawił się również na stadionie. Kibice na Metropolitano nagrodzili bramkarza brawami gdy schodził do tunelu. Kinsky chce teraz zamknąć trudny rozdział i skupić się na kolejnych występach.
– Może to się jeszcze dobrze dla niego ułoży. Słowa wsparcia na pewno są mu potrzebne. Bo każdy bramkarz, który grał na takim poziomie doznał goryczy takiego błędu, tego upokorzenia można powiedzieć. My bramkarze to znamy – mówił o sytuacji Kinsky’ego Jerzy Dudek na łamach Goal.pl.
Zobacz również: Juventus chce reprezentanta Polski. Sensacyjny ruch może stać się faktem









