Problemy kartkowe w Barcelonie i Atletico
FC Barcelona przystępuje do ćwierćfinału z Atletico Madryt w niezwykle wymagającej sytuacji kadrowej. Aż czterech zawodników jest zagrożonych zawieszeniem. Największą uwagę skupia Lamine Yamal, który jest kluczową postacią ofensywy. Hiszpan może nie wystąpić w rewanżu na Metropolitano. Skrzydłowy już czterokrotnie był napominany w tej edycji Ligi Mistrzów. Każda kolejna żółta kartka oznacza dla niego automatyczne zawieszenie.
W podobnej sytuacji są także Gerard Martin, Fermin Lopez oraz Marc Casado. Dwaj pierwsi mogą rozpocząć mecz w podstawowym składzie. Szczególnie Gerard Martin jako obrońca jest bardziej narażony na otrzymanie kartki.
Marc Casado ma mniejsze szanse na występ od pierwszej minuty. Mimo problemów kadrowych w środku pola trener Hansi Flick skłania się ku innym rozwiązaniom. Wiele wskazuje na to, że to Eric Garcia wesprze Pedriego w tej formacji.
Dodatkowym aspektem tej sytuacji będzie arbiter spotkania Istvan Kovacs. Sędzia znany jest z częstego sięgania po kartki i w tej edycji rozgrywek pokazuje ich średnio blisko pięć na mecz. To zwiększa ryzyko dla zawodników Barcelony.
Nie można jednak zapominać o Atletico Madryt, które też ma swoje problemy, ponieważ aż ośmiu piłkarzy tego zespołu jest zagrożonych zawieszeniem. Stawka dwumeczu jest ogromna, a każdy błąd może mieć poważne konsekwencje przed rewanżem.
Zobacz również: Juventus złoży ofertę za pomocnika Man Utd tylko, jeśli awansuje do LM









