Problem z kibicami Genku w Lidze Europy
FC Utrecht i KRC Genk mieli rozpocząć spotkanie siódmej kolejki Ligi Europy punktualnie o godzinie 21:00. Tak się jednak nie stało. Początek meczu został przesunięty aż o 53 minuty, co potwierdziła UEFA, powołując się na kwestie bezpieczeństwa na stadionie.
Problemy pojawiły się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Na sektor gości na stadionie Galgenwaard dostała się grupa kibiców Genku bez zarejestrowanych i ważnych biletów. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli, co zmusiło służby porządkowe do podjęcia zdecydowanych działań.
Policja musiała wkroczyć do akcji i przeprowadzić interwencję na trybunach. Funkcjonariusze usunęli osoby przebywające w sektorze gości niezgodnie z przepisami. W efekcie cała trybuna opustoszała jeszcze przed rozpoczęciem spotkania.
Klub z Utrechtu odniósł się do sytuacji w oficjalnym komunikacie. – Początek meczu został przełożony z powodu sytuacji wśród kibiców gości – poinformowano za pośrednictwem swoich kanałów.
Według holenderskich mediów w akcję zaangażowana była policja prewencyjna, która działała, aby zapobiec eskalacji napięcia. Dopiero po zakończeniu działań porządkowych UEFA wyraziła zgodę na rozpoczęcie meczu.
Zobacz również: Podolski wprost o prywatyzacji Górnika Zabrze. Nie jest dobrze









