Real czeka na odpowiedź Carvajala w kluczowych miesiącach
Dani Carvajal w 2026 roku pojawił się na boisku tylko w dwóch meczach Realu Madryt. Choć regularnie znajduje się w kadrze meczowej, sztab szkoleniowy i medyczny zachowują ostrożność. Zawodnik czuje się gotowy do gry, ale klub woli nie ryzykować jego zdrowia.
W Madrycie liczono, że luty przyniesie zmianę tej sytuacji. Problem w tym, że do pełnej dyspozycji wrócił także Trent Alexander Arnold, co zwiększyło rywalizację na prawej obronie. Minuty Carvajala wciąż są ograniczone, a jego rola nie jest już tak oczywista jak wcześniej.
Coraz więcej znaków zapytania dotyczy także kontraktu kapitana. Umowa wygasa latem i przez długi czas wydawało się, że jej przedłużenie będzie formalnością. Najnowsze informacje AS sugerują jednak, że klub nie podjął żadnej decyzji i uważnie obserwuje końcówkę sezonu.
Władze Realu chcą ocenić, czy Carvajal nadal jest w stanie prezentować poziom wymagany na najwyższym szczeblu. Jego przyszłość ma zależeć od występów w najważniejszych meczach. W praktyce oznacza to, że musi zapracować na nowy kontrakt na boisku.
Jeszcze rok temu sytuacja wyglądała inaczej. Po ciężkiej kontuzji klub szybko ogłosił przedłużenie umowy jako wyraz uznania dla zasług obrońcy. Wtedy panowało przekonanie, że jest jednym z najlepszych na świecie na swojej pozycji.
Dziś pewność zniknęła. Forma i dyspozycja fizyczna nie dają już takiego komfortu. Wszystko zależy od samego Carvajala. Najbliższe tygodnie pokażą, czy kapitan Realu przekona klub, że wciąż zasługuje na miejsce w projekcie na kolejny sezon.
Zobacz również: Tonali zdecydowany ws. przyszłości. Tam chciałby grać









