„Lewandowski chciałby zostać w Barcelonie” – mówi Mateusz Borek
Robert Lewandowski zbliża się do końca kontraktu z FC Barceloną. Obecna umowa, która została podpisana latem 2022 roku, wygasa po zakończeniu sezonu. Temat przyszłości napastnika wzbudza zainteresowanie zarówno polskich, jak i hiszpańskich kibiców. Wszyscy zastanawiają się, w jakim klubie 37-latek zagra w następnej kampanii. Ofert nie brakuje, a niebawem pojawi się ich pewnie więcej.
Na ten moment w grę wchodzą dwa kierunki. Pierwszy to oczywiście pozostanie w Barcelonie, o ile klub zaproponuje mu przedłużenie. Druga opcja to Chicago Fire, które złożyło Lewandowskiemu ofertę kontraktu, o czym pisaliśmy wcześniej.
Swoim zdaniem z kibicami na temat sytuacji Lewandowskiego podzielił się Mateusz Borek w Kanale Sportowym. Dziennikarz zasugerował, że napastnik jest rozdarty i nie wie, co będzie dalej, ponieważ Barcelona zwleka z decyzją. Zaznaczył, że sam piłkarz chciałby zostać.
– Jest teraz trochę rozdarty. Nie wie co dalej. Dostał bardzo dobrą finansowo ofertę z Chicago Fire. Pewnie odzywa się do niego Arabia Saudyjska. Chciałby zostać – jego żona otworzyła biznes w Barcelonie, sam przyzwyczaił się do tego miejsca, ma tam nowy dom, jego dzieci dobrze się czują. Chciałby dostać propozycję albo chociaż jakiś komunikat w stylu “game over” – mówił Mateusz Borek w Kanale Sportowym.
– Klub odwleka tę decyzję. To trudna sytuacja. Żyjesz w niepewności. Masz świadomość, że może zostało ci ostatnie 12 tygodni w tym klubie, na najwyższym poziomie piłkarskim. Cały czas słyszysz, że Barcelona podejmie decyzję na koniec sezonu. Dyspozycja w ostatnich kolejkach może mieć wpływ na tę decyzję. Lewandowski mógł sobie skalkulować, że jeśli strzeli do końca sezonu jeszcze 10 goli, to może dostanie propozycję nowego kontraktu – dodał dziennikarz.








