Pietuszewski skradł show w hicie ligi portugalskiej
Ostatnie dni były udane dla kilku polskich piłkarzy grających w zagranicznych klubach. W ważnych meczach potrafili wziąć odpowiedzialność na siebie i realnie pomóc swoim drużynom.
Największym echem odbił się występ Oskara Pietuszewskiego w klasyku ligi portugalskiej. Na uwagę zasłużyli też Sebastian Szymański, Jakub Kamiński, Nicola Zalewski oraz Arkadiusz Pyrka. Oto TOP 5 polskich akcentów ostatnich dni.
Oskar Pietuszewski (FC Porto)
W starciu z Benfiką (2:2) młody Polak pokazał ogromny spokój i jakość. Jego gol był ozdobą meczu. W jednej akcji zwiódł Nicolasa Otamendiego, mistrza świata z 2022 roku, a nagranie z tej sytuacji szybko obiegło internet. W Portugalii coraz częściej mówi się o jego rosnącej roli w zespole Porto. Teraz kibice czekają już tylko na powołanie do reprezentacji Polski od Jana Urbana.
Sebastian Szymański (Rennes)
Szymański utrzymuje bardzo dobrą dyspozycję w barwach Rennes. Tym razem wpisał się na listę strzelców w wyjazdowym meczu z Nice, który jego zespół wygrał aż 4:0. Polak od początku rundy pokazuje się z dobrej strony i coraz częściej dokłada liczby. W obecnym sezonie Ligue 1 ma już na koncie gola i dwie asysty.
Jakub Kamiński (FC Koln)
Choć FC Koln przegrało z Borussią Dortmund 1:2, Jakub Kamiński może zaliczyć ten mecz do udanych. To właśnie on zdobył jedyną bramkę dla swojego zespołu. Dla skrzydłowego było to ważne przełamanie po dłuższej serii bez trafienia. W sumie ma już sześć goli w obecnym sezonie Bundesligi.
Nicola Zalewski (Atalanta)
Atalanta przegrywała z Udinese już 0:2, ale po wejściu Nicoli Zalewskiego gra gospodarzy wyraźnie się ożywiła. Polak zaliczył asystę i był jednym z najaktywniejszych zawodników w ofensywie. Jego akcje pomogły drużynie wrócić do meczu i uratować remis.
Arkadiusz Pyrka (FC St. Pauli)
Pyrka rozegrał solidne spotkanie przeciwko Eintrachtowi Frankfurt. FC St. Pauli zremisowało 0:0, a Polak pomógł zespołowi zachować czyste konto. Nie był to występ pełen efektownych akcji ofensywnych, ale w defensywie spisał się pewnie. Były zawodnik Piasta Gliwice ma już ugruntowaną pozycję w pierwszym składzie i regularnie rozgrywa pełne mecze.









