Tragiczna wiadomość. Czarny dzień w świecie piłki nożnej
Mircea Lucescu to trener, który po jednym z ostatnich meczów reprezentacji Rumunii miał zawał serca. Chociaż udało się uratować 80-latka, to jednak jego stan w ostatnich dniach był bardzo ciężki. Lekarze rozważali nawet operację, ale ze względu na zły stan zdrowia trenera, ostatecznie było to niemożliwe. Tymczasem we wtorkowy wieczór tragiczne wieści o śmierci legendarnego szkoleniowca przekazał dziennikarz Emanuel Rosu.
„Tragiczna wiadomość. Mircea Lucescu zmarł 15 minut temu. Pozostawił po sobie cały wszechświat. Niech Bóg ma w opiece jego duszę. Niecałe dwa tygodnie temu, pomimo choroby, poprowadził rumuńską reprezentację w meczu barażowym eliminacji do Mistrzostw Świata przeciwko Turcji” – brzmi wiadomość opublikowana przez żurnalistę.
Lucescu to były trener Zanitu Sankt-Petersburg, Szachtara Donieck czy reprezentacji Rumunii. W trakcie swojej trenerskiej kariery wygrywał wiele trofeów. Był między innymi dziewięć razy mistrzem Ukrainy i siedem razy sięgał po Puchar Ukrainy. Ponadto na jego koncie są też dwa mistrzostwa Rumunii czy dwa tytuły mistrza Turcji.
Ostatnim miejscem pracy Lucescu była reprezentacja Rumunii. Prowadził ją w 18 spotkaniach, notując bilans na poziomie 1,89 punktu na mecz. W minionym miesiącu drużyna prowadzona przez 80-latka uległa Turcji, która finalnie awansowała na mundial.









