Miało być granie, jest czekanie
Jan Faberski uchodzi za jeden z największych talentów w naszym kraju. 20-letni skrzydłowy swój potencjał pokazał w młodzieżowej reprezentacji Polski w wygranym 2:1 meczu z Włochami. Faberski popisał się wówczas asystą. Takich akcji w seniorskiej karierze nie ma jednak wiele.
Faberski, który szkolił się przez trzy lata w drużynach młodzieżowych Ajaxu Amsterdam, w tym sezonie udał się na wypożyczenie do PEC Zwolle. Decyzja ta nie wyszła jednak zbytnio Polakowi na dobre. Faberski tylko cztery razy zaczynał mecz w wyjściowej jedenastce.
Młodzieżowy reprezentant Polski na ławce zaczął także ostatni ligowy mecz. Przeciwnikiem Zwolle był ostatni w tabeli Telstar, a mimo tego 20-latek wszedł na boisko dopiero w 88. minucie przy wyniku 4:1 dla swojej drużyny.
Faberski miał latem opcję dołączenia do Telstar, ale jego wybór padł na Zwolle, dla którego rozegrał dotychczas 15 meczów. Przełożyło się to na ledwie 508 minut. Najlepszy występ Polak zaliczył we wrześniu ubiegłego roku przeciwko AZ Alkmar (2:2), kiedy miał udział przy dwóch golach dla swojej drużyny. Zwolle po 21. kolejkach plasuje się na dziewiątym miejscu w lidze holenderskiej.
Przeczytaj inne teksty o Polakach za granicą:









